Reklama

Wojna Rosji z Ukrainą. Druga rocznica inwazji niewidoczna na froncie. Kiedy przełom?

Rosyjska armia cały czas atakuje w różnych miejscach, ale jej zdobycze są niewielkie. Za linią okopów Ukraińcy budują swoje umocnienia.
25 lutego front odwiedzili – nie ujawniono konkretnie gdzie – minister obrony Rustem Umerow (drugi z

25 lutego front odwiedzili – nie ujawniono konkretnie gdzie – minister obrony Rustem Umerow (drugi z lewej) i dowódca ukraińskiej armii obrony Ołeksandr Syrski (drugi z prawej).

Foto: AFP

– Wróg regularnie szturmuje nasze pozycje. W wielu miejscach sytuacja jest skomplikowana – podsumował swoją wizytę na pierwszej linii nowy dowódca ukraińskiej armii, gen. Ołeksandr Syrski. Mimo stałego nacisku Rosjanom nie udaje się przebić obrony, a jedynie w niektórych miejscach odpychają Ukraińców. Walki są zajadłe i poszczególne, stepowe miejscowości przechodzą z rąk do rąk.

– Myślę, że w tym roku zobaczymy stabilizację linii frontu. Oczywiście, będą lokalne sukcesy obu stron. Ale żadnych dramatycznych przełomów nie będzie – uważa były dowódca amerykańskich wojsk w Europie, gen. Ben Hodges. Większość ekspertów sądzi, że do końca roku ukraińskiej armii nie uda się zorganizować sił zdolnych do przełamania frontu. Władze w Kijowie jednak są bardziej optymistyczne. – Robimy wszystko, co możliwe i niemożliwe, by dokonać przełamania (frontu). Plan na 2024 rok już jest, ale publicznie o nim nie mówimy. Jest mocny, silny – zapewniał ukraiński minister obrony Rustem Umerow. Choć sam zaraz opisał skalę problemu: – Mamy linię frontu długości 3200 km, a intensywne działania bojowe prowadzone są na 1200 kilometrach.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama