Porwał śmigłowiec, uciekł na Ukrainę, został zamordowany w Hiszpanii

W Moskwie już nawet nikt nie ukrywa, że rosyjskie służby polują na „zdrajców ojczyzny” w europejskich miastach.

Publikacja: 20.02.2024 20:07

Maksim Kuzminow

Maksim Kuzminow

Foto: Reuters

13 lutego w niewielkiej hiszpańskiej miejscowości Villajoyosa (w prowincji Alicante) znaleziono ciało zamordowanego młodego mężczyzny. Zabójca (albo zabójcy) miał oddać do niego dwanaście strzałów. Policja znalazła przy nim 100 tys. euro, co sugerowałoby, że nie chodziło o pieniądze.

Jak początkowo donosiły lokalne media, ofiarą morderstwa padł 33-letni obywatel Ukrainy. Szybko jednak pojawiły się kolejne doniesienia wskazujące na to, że zabity mężczyzna miał fałszywe dokumenty i chodzi tak naprawdę o 28-letniego obywatela Rosji Maksima Kuzminowa. Jego śmierć oficjalnie potwierdziły już służby w Kijowie.

Porwał śmigłowiec należący do rosyjskiej armii

Kapitan Kuzminow w sierpniu ubiegłego roku porwał śmigłowiec Mi-8 należący do rosyjskiej armii i wylądował nad Dnieprem. W walkach z ukraińską stroną zginęło wówczas dwóch innych rosyjskich wojskowych, którzy przebywali na pokładzie porwanego śmigłowca. Wtedy ukraiński wywiad wojskowy (GUR) nazwał to najbardziej udaną operacją od początku rosyjskiej agresji w lutym 2022 roku.

Czytaj więcej

Zbiegły rosyjski pilot helikoptera otrzyma wysoką nagrodę pieniężną

Kuzminow na konferencji prasowej w Kijowie tłumaczył, że uciekł z rosyjskiej armii, bo „nie chciał uczestniczyć w zbrodniach Rosji przeciwko Ukrainie”. W zamian miał otrzymać nagrodę w wysokości 500 tys. dolarów oraz nową tożsamość.

– Nasza propozycja polegała na tym, by pozostał na terenie Ukrainy. Tu na pewno zostałby obroniony. I nie sądzę, by oni (Rosjanie – red.) mogli tu tak się zachowywać, jak to się stało w Hiszpanii – komentował w rozmowie z „Ukraińską Prawdą” szef ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ołeksij Daniłow.

Wizerunkowa klęska Kremla

Ucieczka Kuzminowa była klęską wizerunkową dla Kremla. Nie tylko dlatego, że był oficerem lotnictwa i absolwentem prestiżowej Wyższej Wojskowej Szkoły Lotniczej w Syzraniu. Jego dziadek, German Kuzminow, był „zasłużonym pilotem Związku Radzieckiego”, pilotował zarówno myśliwce bojowe, jak i śmigłowce, był dowódcą eskadry.

Rosyjskie służby specjalne są zdolne do wszystkiego, bo Putin nie wybacza zdrady.

Ołeksij Melnyk

– Wygląda na to, że rosyjskie służby specjalne są zdolne do wszystkiego, bo Putin nie wybacza zdrady i o tym wielokrotnie mówił publicznie. Nawet kosztem zaostrzenia relacji z innymi krajami. Wystarczy przypomnieć zabójstwo Litwinienki czy próbę otrucia Skripala. Tym razem zabójców wysłano do jednego z państw UE, to metody kryminalistów – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z kijowskiego Centrum Razumkowa. – Nie wykluczam całkowicie innej wersji. Radziecki pilot Wiktor Bielenko w 1976 roku porwał myśliwiec i wylądował w Japonii. Pojawiało się wiele doniesień o tym, że został zamordowany. W rzeczywistości miał zmienioną tożsamość i zmarł śmiercią naturalną (w ubiegłym roku w USA – red.) – dodaje. W 2018 roku ukraińskie służby w Kijowie inscenizowały śmierć rosyjskiego dziennikarza Arkadia Babczenki, by zwabić prawdziwych agentów Kremla.

– Jeżeli rzeczywiście doszło do zabójstwa rosyjskiego pilota, to jest to w pewnym sensie niedopatrzenie ukraińskich służb. Poza tragedią ludzką wiąże się to też ze stratami wizerunkowymi – uważa kijowski ekspert. Nie wyklucza, że hiszpańska strona mogła nie wiedzieć o Kuzminowie, jeżeli miał fałszywy dowód.

Czytaj więcej

Aleksiej Nawalny nie żyje. Mord polityczny za kręgiem polarnym

W Moskwie już od dawna nie przejmują się wizerunkiem kraju. W październiku rządowa stacja Rossija 1 wyemitowała program, w którym „zdrajcy” wprost grożono śmiercią. Propagandyści, powołując się na anonimowych rozmówców w rosyjskim wywiadzie wojskowym, stwierdzili, że „wyrok już zapadł”.

– Ten zdrajca i przestępca był już moralnym trupem w momencie, gdy planował swoje brudne i straszne przestępstwo – komentował śmierć Kuzminowa szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergiej Naryszkin.

13 lutego w niewielkiej hiszpańskiej miejscowości Villajoyosa (w prowincji Alicante) znaleziono ciało zamordowanego młodego mężczyzny. Zabójca (albo zabójcy) miał oddać do niego dwanaście strzałów. Policja znalazła przy nim 100 tys. euro, co sugerowałoby, że nie chodziło o pieniądze.

Jak początkowo donosiły lokalne media, ofiarą morderstwa padł 33-letni obywatel Ukrainy. Szybko jednak pojawiły się kolejne doniesienia wskazujące na to, że zabity mężczyzna miał fałszywe dokumenty i chodzi tak naprawdę o 28-letniego obywatela Rosji Maksima Kuzminowa. Jego śmierć oficjalnie potwierdziły już służby w Kijowie.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Kolejka Ukraińców przed punktami konsularnymi. "Chcą by syn był mięsem armatnim"
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Konflikty zbrojne
Ukraińskie drony nękają Rosję. Pożar rafinerii w obwodzie smoleńskim
Konflikty zbrojne
Masowe groby w szpitalach po wyjściu wojsk izraelskich. Ofiary miały związane ręce
Konflikty zbrojne
Gen. Waldemar Skrzypczak: Teraz Ukraińcy będą Rosjan tłukli ostro
Konflikty zbrojne
Ukraińskie konsulaty przestały przyjmować dokumenty od obywateli w wieku poborowym