Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 570

Rumunia jest jednym z pięciu  krajów UE, obok Bułgarii, Węgier, Polski i Słowacji, który odnotował gwałtowny wzrost importu ukraińskiego zboża po inwazji rosyjskiej.

Zakłóciło to lokalne rynki i wywołało protesty rolników, w wyniku czego w maju Unia Europejska wprowadziła embargo na import czterech ukraińskich najpierw do 15 czerwca, później do 15 września.

Przed upływem tego ostatniego terminu rząd Polski zażądał kolejnego przedłużenia embarga, zapowiadając, że jeśli UE tego nie zrobi, Warszawa jednostronnie wprowadzi zakaz importu. Do Polski dołączyły inne kraje.

W piątek 15 września, kilka godzin przed upływem ustalonego terminu, Komisja Europejska oświadczyła, że o północy embargo przestanie obowiązywać.

Czytaj więcej

KE nie przedłuży embarga na ukraińskie zboże. „Ukraina wprowadzi środki kontroli”

Polska, Słowacja i Węgry ogłosiły w piątek własne jednostronne zakazy.

O wprowadzenie takiego zabiegaja teraz rumuńscy rolnicy.

Rumuński rząd oświadczył, że zaczeka, aż Ukraina przedstawi w poniedziałek swój plan zapobiegania gwałtownemu wzrostowi eksportu swojego zboża i dopiero wtedy podejmie decyzję, w jaki sposób chronić rumuńskich rolników.

Czytaj więcej

Reuters: Słowacja i Węgry idą w ślady Polski. Przedłużają embargo

„Jeśli taki kraj jak Polska, który zdecydowanie i dogłębnie wspiera Ukrainę w walce z rosyjską agresją, podjął tak jednostronną decyzję po upływie terminu 15 września, nie rozumiemy, dlaczego Rumunia miałaby zachować powściągliwość w zrobieniu tego samego” – twierdzi stowarzyszenie rumuńskich rolników. 

„Nasza prośba w żaden sposób nie wpływa na tranzyt ukraińskich produktów rolnych przez Rumunię do innych miejsc przeznaczenia, tak jak ma to miejsce obecnie” - zauważają.