Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 516

Minister obrony Ukrainy Oleskij Reznikow przyznał, że kontrofensywa Kijowa jest opóźniona, ale podkreślił, że „nie martwi się”, ponieważ przebiega zgodnie z planem

- Błędne jest przekonanie, że każda kontrofensywa powinna być szybka - stwierdził.

Reznikow wymienił kilka powodów, dla których kontrofensywa może być wolniejsza niż przewidywano, w tym amunicję, pociski artyleryjskie i systemy obrony.

- To kwestia obrony powietrznej. Chodzi o to, że mamy też bardzo długą linię pola bitwy. I mamy przeciwko sobie dużą liczbę wrogów. Więc to jest wojna, to nie gra komputerowa  – powiedział minister obrony.

Tylko armia zna rzeczywistą sytuację na froncie

Reznikow dodał, że prawdziwą sytuację widza na froncie dowódcy i żołnierze.

-  I jeszcze raz muszę powtórzyć, że główną wartością dla nas jest życie naszych żołnierzy - zaznaczył minister.

Reznikow zauważył, że sytuacja na południowym froncie Ukrainy została spowolniona w dużej mierze z powodu skomplikowanych pól minowych postawionych przez siły rosyjskie, którym dano czas na zbudowanie obrony.

- Siły ukraińskie musiały uciekać się do ręcznego oczyszczania drogi dla żołnierzy i pojazdów przez pola, powiedział Reznikow.

Dodał, że saperzy muszą bardzo powoli i ostrożnie przygotowywać korytarze dla "prawdziwego ruchu ofensywnego". - Ta aktywność w różnych miejscach zmyliłaby Rosjan co do głównego kierunku, jaki obrała Ukraina - powiedział minister obrony.