Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Mer okupowanego Melitopola, Iwan Fedorow twierdzi, że w mieście, w którym p...
"W związku z tymczasowym nieuczestniczeniem PMC "Wagner" w specjalnej operacji wojskowej i przeniesieniem się do Republiki Białorusi, tymczasowo zawieszamy pracę regionalnych centrów rekrutacji PMC "Wagner" na 1 miesiąc" - poinformowano.
Grupa Wagnera po buncie zachęcała do ubiegania się o pracę
Jednocześnie nadal podawany jest numer telefonu do biura, gdzie można ubiegania się o pracę. Jeszcze w ubiegłym tygodniu, po buncie Grupy Wagnera, firma rekrutowała nowych najemników w całym kraju.
Czytaj więcej
Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Rosja odwołała swoje międzynarodowe pokazy lotnicze Maks w 2023 r. z powodu "realnych obaw o bezpi...
"Pracujemy. Gdyby coś się zmieniło, zostalibyśmy już o tym poinformowani. Do tej pory nie było żadnych zmian" - mówił pracownik oddziału Grupy Wagnera w Krasnodarze. Tym, którzy chcieli wstąpić w szeregi najemników w innych miastach, oferowano wynagrodzenie w wysokości 240 tysięcy rubli miesięcznie i sześciomiesięczny kontrakt.
Bunt Prigożyna
Jewgienij Prigożyn rozpoczął powstanie w nocy 23 czerwca i wysłał najemników z ciężkim sprzętem do Moskwy. Formalnym powodem był rzekomy atak rakietowy na obóz najemników przez siły rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Andriej Kartapołow, szef Komisji Obrony Dumy Państwowej, powiedział później, że prawdziwym powodem była niechęć Prigożyna do podporządkowania się resortowi obrony, podpisania z nim umowy i przejścia pod jego dowództwo.
- Następnie został poinformowany, że w takim przypadku Grupa Wagnera nie weźmie udziału w specjalnej operacji wojskowej - powiedział Kartapołow. Deputowany zapewnił, że nie ma potrzeby nowej mobilizacji w związku z odejściem najemników Prigożyna "na dziś i w najbliższej przyszłości".
Czytaj więcej
Niezadowolenie z wojny na Ukrainie stworzyło coś, co dyrektor CIA William Burns nazwał „okazją jedyną na pokolenie” do rekrutacji Rosjan.
Według niego nie ma zagrożenia zmniejszenia potencjału bojowego sił rosyjskich: w momencie buntu wszyscy członkowie Grupy Wagnera byli w obozach, a odparcie kontrataku ukraińskiej armii "przebiegło praktycznie bez ich udziału".
Bunt Prigożyna zakończył się wieczorem 24 czerwca, gdy kolumny żołnierzy znajdowały się około 200 km od Moskwy. Uzgodnił on z Kremlem, że sprawa karna wszczęta przeciwko niemu za zorganizowanie zbrojnego buntu zostanie zamknięta, a jego najemnicy i on sam będą mogli przenieść się na Białoruś.