- Musimy patrzeć trzeźwo na obecną sytuację - mówił Scholz w Bundestagu dodając, że nawet w Kijowie przyznają, iż Ukraina nie będzie w stanie wejść do Sojuszu Północnoatlantyckiego tak długo, jak długo na Ukrainie trwa wojna.
Wojna Rosji z Ukrainą: Olaf Scholz proponuje skupienie się na zwiększenie siły bojowej ukraińskiej armii
Obawy przed akcesją Ukrainy do NATO lub rozmieszczeniem wojsk i systemów uzbrojenia NATO na Ukrainie były - oficjalnie - jedną z przyczyn rozpoczęcia przez Rosję wojny.
W związku z trwającą wojną, która - jak przekonywał Scholz - przekreśla możliwość wejścia Ukrainy do NATO (oznaczałoby to automatycznie wciągnięcie NATO w konflikt z Rosją) należy "skupić się (na szczycie NATO w Wilnie 11-12 lipca - red.) na priorytecie, jakim powinno być umocnienie siły bojowej Ukrainy".
Niemcy wraz z państwami G7 i UE pracują też nad długookresowymi gwarancjami bezpieczeństwa dla Kijowa - mówił też Scholz.
- Naszym celem jest... utrzymanie zrównoważonego wsparcia wojskowego dla Ukrainy, w tym dostarczenia jej nowoczesnych, zachodnich systemów uzbrojenia i wzmocnienie odporności ukraińskiej gospodarki w czasie, gdy broni się ona przed rosyjską agresją - podkreślił niemiecki kanclerz.
Co NATO zaoferuje Ukrainie na szczycie w Wilnie?
Kraje NATO spierają się na temat tego jaką ofertę Sojusz powinien przedstawić Ukrainie na szczycie w Wilnie, na którym obecny będzie m.in. prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Państwa Europy środkowo-wschodniej (w tym Polska) chciałyby podjęcie konkretnych kroków zbliżających Ukrainę do członkostwa w NATO. Jak pisaliśmy w "Rzeczpospolitej" do takiego rozwiązania przychyla się obecnie również Francja Emmanuela Macrona.
Czytaj więcej
Na tajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego 12 czerwca w Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron uznał, że szybkie przyjęcie Kijowa do NATO jest...
Tymczasem USA, Niemcy i niektóre inne państwa NATO obawiają się, że taki krok zwiększyłby ryzyko wojny NATO z Rosją.