„Niekompetencja i niezdolność przyjmowania doświadczenia przyniesionego przez wojnę nadal pozostają poważnym problemem” – napisał o własnej generalicji rosyjski imperialistyczny bloger Borys Rożin.
Na razie rosyjskie ministerstwo obrony przyznało się do 63 poległych żołnierzy w budynku internatu technikum w Makijiwce. Jednak według militarystycznego, rosyjskiego blogera Rybara zginęło 110 żołnierzy, były oficer FSB i dowódca separatystów donieckich Igor Girkin mówił o „wielu setkach”, pozostali piszą nawet o 600-700 zabitych.
Ukraińscy wojskowi informują jedynie o zniszczeniu dziesięciu rosyjskich „pojazdów wojskowych”, które stały na podwórku internatu. Ich spalenie łatwo potwierdzić zdjęciami satelitarnymi. Ofiary wśród żołnierzy natomiast cały czas są wydobywane z gruzowiska.
Wiadomo już jednak, że jest to największa, jednorazowa strata rosyjskiej armii od początku wojny.
Czytaj więcej
Rosyjski bloger wojskowy, który kilka tygodni temu otrzymał nagrodę od prezydenta Władimira Putina, poddał w wątpliwość oficjalną liczbę ofiar śmie...