Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 243

Dincu stwierdził przed kilkoma tygodniami, że jedyną szansą Ukrainy na zakończenie wojny, są negocjacje z Rosją.

Rumunia graniczy z Ukrainą na odcinku o długości 650 km. Do Europy, przez granicę Rumunii, wjechało od 24 lutego ok. 2,65 mln mieszkańców Ukrainy.

- Moja decyzja (o dymisji) to pokłosie tego, że niemożliwa jest współpraca z rumuńskim prezydentem, głównodowodzącym armią - oświadczył Dincu.

Czytaj więcej

Sondaż: 86 proc. Ukraińców chce walczyć z Rosją mimo ponoszonych strat

- Sądzę, że moje odejście ze stanowiska jest niezbędne, aby nie szkodzić decyzjom i programom, które wymagają sprawnego łańcucha dowodzenia i by nie blokować serii projektów, które są absolutnie niezbędne, dla resortu i dla armii - dodał.

Moja decyzja (o dymisji) to pokłosie tego, że niemożliwa jest współpraca z rumuńskim prezydentem

Vasile Dincu, minister obrony Rumunii

Na początku października Dincu stwierdził, że Ukraina potrzebuje, by jej sojusznicy podjęli negocjacje ws. gwarancji jej bezpieczeństwa z Rosją, co ściągnęło na niego krytykę ze strony prezydenta kraju, Klausa Iohannisa i przywódców partii tworzących koalicję rządzącą.

Dincu przekonywał potem, że jego wypowiedź została wyrwana z kontekstu.

Iohannis oświadczył, że Ukraińcy płacą na wojnie krwią i tylko oni mogą zdecydować kiedy i co będą negocjować - i takie jest stanowisko Rumunii i UE.