Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że inicjatywa na froncie należy do Ukraińców.
ISW odnotowuje, że referenda na okupowanych przez Rosjan terenach na Ukrainie, które mają się odbyć między 23 a 27 września i ich "sfałszowane rezultaty" zostaną wykorzystane jako pretekst do "nielegalnej aneksji okupowanych przez Rosję części Ukrainy i prawdopodobnie do ogłoszenia, że nieokupowane części tych obwodów też są częścią Rosji".
Z analizy amerykańskiego think tanku wynika, że Putin chce anektować zajęte terytorium Ukrainy, by zwiększyć możliwości mobilizacyjne, poprzez wezwanie Rosjan do zgłaszania się na ochotnika i brania udziału w wojnie w obronie nowego terytorium Rosji.
Czytaj więcej
Rosja zmodyfikowała karabin AK-12 - to broń, której rosyjscy żołnierze używają na Ukrainie - informuje agencja RIA.
"Putin i jego doradcy najwyraźniej zdali sobie sprawę, że obecne rosyjskie siły są niewystarczające, by podbić Ukrainę i wysiłki, aby sformować duże siły poprzez ochotniczą mobilizację kumulują się w związku z potrzebami rosyjskiej armii" - czytamy w analizie.
"Putin stwarza prawne i informacyjne warunki poprawienia możliwości mobilizacyjnych armii, bez sięgania po zwiększony pobór, stosując strategię kija i marchewki, by zwiększyć napływ ochotników" - ocenia ISW.
Think tank odnotowuje przy tym przyjęcie przez Dumę nowych przepisów, które "drastycznie zwiększają kary za dezercję, niesubordynację i kryminalizujące dobrowolne oddanie się w ręce wroga i kapitulację, za co grozi obecnie do 10 lat więzienia".
Czytaj więcej
- Wojna, która trwa już siedem miesięcy, wojna wywołana rosyjską napaścią, to wojna, w której Rosja nie ogranicza się tylko do walki z ukraińską ar...
ISW podkreśla, że jak na razie nie ma dowodów na to, by Kreml zamierzał zmieniać reguły dotyczące poboru.
"Putin prawdopodobnie ma nadzieję, że samomobilizacja i zdyscyplinowanie niechcących walczyć rosyjskich sił pozwoli mu zająć resztę obwodu donieckiego i obronić okupowane przez Rosjan części obwodów ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego" - ocenia think tank. "Jest w błędzie. Putin nie ma ani czasu, ani zasobów, aby wygenerować wystarczającą siłę bojową. Ale Putin prawdopodobnie będzie chciał zobaczyć czy te działania przyniosą efekt, przed dalszą eskalacją lub zrzuceniem winy na kozła ofiarnego. Najbardziej prawdopodobnym kozłem ofiarnym jest rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu i Ministerstwo Obrony. Doniesienia, że Szojgu będzie towarzyszył Putinowi, gdy ten wygłosi swoje wystąpienie ws. Ukrainy wskazują, że Putin chce uczynić z Szojgu twarz obecnych zmagań" - czytamy w analizie.
Putin nie ma ani czasu, ani zasobów, aby wygenerować wystarczającą siłę bojową
Według ISW Putin anektując rosyjskie terytorium chce też odstraszyć Ukraińców od prowadzenia kontrofensywy poprzez stworzenie rzeczywistości, w której próba wyzwolenia ukraińskich ziem będzie "atakiem na Rosję". "Rosyjscy urzędnicy są wyraźnie w panice z powodu postępów Ukraińców" - zauważa think tank. Zdaniem analityków ISW Kreml będzie chciał teraz odstraszyć Ukraińców i świat widmem odwetu z użyciem broni atomowej. ISW zauważa jednak, że w przypadku ataków na Krym, który Rosja również od 2014 roku uważa za swoje terytorium, takiego odwetu nie było.