Reklama

Na szczytach hipokryzji III RP

[b]Nie było właściwie reakcji na niezwykle znaczący artykuł Romana Graczyka ("[link=http://www.rp.pl/artykul/423006.html]TW "Targowska" czyli zawiść i pieniądze[/link]"). Tekst na konkretnym przykładzie tak dobitnie przygwożdżał hipokryzję przeciwników lustracji, że odpowiedzieć było im nie sposób. [/b]

Historyk, profesor UJ Andrzej Romanowski, któremu wszystko kojarzy się z lustracją, w wykładzie na temat zła tejże posłużył się kolejnym przykładem skrzywdzonego agenta. Skrzywdzoną była adiustatorka "Tygodnika Powszechnego", a krzywdą odsłonięcie jej "niewinnych" kontaktów z SB, co, jak sugerował Romanowski, mogło doprowadzić do jej śmierci. Twierdzi on, że "polska lustracja to podeptanie ludzkiej godności", a także przyczyna śmierci samobójczych albo wywołanych polustracyjnym szokiem. Historyk odwołuje się do "pogłosek". Wykład wygłosił dla Trybunału Konstytucyjnego. Przypuszczalnie więc w następnym orzeczeniu tej instytucji na temat lustracji znajdziemy jego tezy. Wprawdzie są one od początku do końca fałszem i manipulacją, ale Trybunał Konstytucyjny zdążył już dokonać archimedesowego odkrycia, przeciwstawiając prawdę godności przy okazji zakwestionowania lustracyjnej ustawy.

[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/wildstein/2010/02/01/na-szczytach-hipokryzji-iii-rp/]skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek]

A ofiara lustracji z "Tygodnika Powszechnego"? Umarła w wieku 82 lat bez żadnego widocznego związku z dużo wcześniejszym ujawnieniem, które zresztą bagatelizowała. Donosiła z zawiści i dla pieniędzy. Starała się szkodzić najbardziej, jak umiała, a swoje donosy opatrywała apelami w rodzaju: "dać im porządnie po kulach". Oto pozytywny przykład wrogów lustracji, dla których każdy staje się męczennikiem, kiedy tylko ujawniona zostaje jego "niewinność".

Jakieś reakcje jednak były. W "Tygodniku Powszechnym" Marian Stala demaskację przekłamań Romanowskiego nazwał "napaścią" i oburzał się na zbyt ostre sformułowania autora. O meritum ani słowa. Obok Józefa Hennelowa załamywała ręce nad "deptaniem smutnych mogił". Czy oznacza to, że zmarłych nie wolno oceniać?

Reklama
Reklama

Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha.

Komentarze
Bogusław Chrabota: Weto wobec SAFE to przedsionek polexitu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Komentarze
Jacek Cieślak: Na gali Oscarów powrócił duch Ku Klux Klanu
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Donald Trump właśnie udowodnił, że potrzebujemy SAFE
Komentarze
Tomasz Krzyżak: Czy Robin Hood z Łodzi da radę w Łodzi? Kardynał Krajewski wraca z Watykanu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama