Reklama

Szułdrzyński: afera wyciągowa początkiem afery hazardowej

Załatwiliśmy ci wycinkę, ale śniegu ci nie załatwimy – żartował w podsłuchanej przez CBA rozmowie telefonicznej z Ryszardem Sobiesiakiem szef gabinetu politycznego ministra sportu Marcin Rosół.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Rzeczpospolita

Żart dotyczył oczywiście możliwości załatwienia śniegu, bo Rosół mówił prawdę o budowie wyciągu Sobiesiaka w Zieleńcu, na którego potrzeby bez odpowiednich pozwoleń i z naruszeniem prawa wycięto pół hektara lasu. Dowodzi tego najnowszy raport NIK.

Kontrolerzy potwierdzili wszystko, o czym pisała "Rzeczpospolita": że inwestycja Ryszarda Sobiesiaka mogła liczyć na niezwykłą przychylność urzędników i leśników. Przedsiębiorca rozpoczął wycinkę lasu, zanim wystąpił o zgodę na jej wykonanie, a lasy nie powiadomiły o tym organów ścigania. Jak zauważa NIK, dzięki zabiegom przedsiębiorca zaczął liczyć zyski z inwestycji pół roku wcześniej, niż gdyby normalnym trybem starał się o pozwolenia.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama