Wyklucza koalicję z SLD, ale już nie z PO – oczywiście z Platformą ludzi z dalszych szeregów? Chodzi o Gowina? Schetynę? Sfinks z Żoliborza jak zwykle nie wyjaśnia swoich słów.
A co u rywali PiS z PJN? Michał Kamiński w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej" głosi, że tylko PJN może zmusić w koalicji z PO partię Tuska do reform. W optyce Kamińskiego sprawa jest prosta: Platforma i tak wygra – pytanie: z kim stworzy potem koalicję. Wyborca może poprzeć PJN albo SLD – decydując nolens volens – kto i w jakim kierunku będzie popędzał platformerskiego rumaka. Nie zazdroszczę autorom kampanii wyborczej PJN. Jak bić w bębny wyborcze, z góry przyznając się, że szczyt marzeń to status młodszego brata PO? A czy zamiana PSL na PJN tak bardzo zmieni linię Tuska? Tradycyjnie już – myślę, że wątpię.