Młodzi emigranci stali się nie tylko źródłem dochodu wielu rodzin, które zostały w kraju, lecz również wyzwaniem dla polityków. Zarówno w 2007, jak i 2010 roku politycy, zwłaszcza Platformy Obywatelskiej, usilnie zabiegali o poparcie szczególnie młodych ludzi, którzy wyjechali na Wyspy. Obiecywali (by przypomnieć choćby reklamówkę wyborczą PO), że jak wygrają wybory, to emigranci będą mogli wrócić do kraju. Gdy zaczął się kryzys, sytuacja Polaków na angielskim – a jeszcze bardziej na irlandzkim – rynku pracy zaczęła się radykalnie pogarszać. Ale okazało się, że nasi rodacy nie mają dokąd uciekać przed kryzysem.