Reklama

Śmierć Leppera i wybory w Wałbrzychu

Stare powiedzenie mówi, że cierpienie uszlachetnia. I choć co do jego prawdziwości spierają się od dawna lekarze, etycy i filozofowie, widać wyraźnie, że w Polsce prawdziwe jest zupełnie inne sformułowanie: śmierć uszlachetnia.

Przekonaliśmy się w ostatnich dniach po tragicznej śmierci założyciela Samoobrony Andrzeja Leppera. „Mąż stanu" to tylko namiastka pochwał i pięknych słów, jakie wypowiedziano o polityku, którego jeszcze cztery lata temu oskarżano o wszystko, co w polityce najgorsze.

Dla krytyków IV RP Lepper stał się milszy już wcześniej, gdy wyleciał z Rady Ministrów jako ofiara krwawych rządów Jarosława Kaczyńskiego. Teraz zaś powtarzają oskarżenia, że Leppera wykończył Kaczyński. Ale i dziś wielu polityków PiS też przeprosiło się z byłym wicepremierem i z łezką w oku twierdzą, że padł ofiarą układu, a za jego śmierć winę ponoszą przeciwnicy IV RP.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama