Reklama

Dylematy człowieka XXI wieku

Otworzyłem się na technikę. Po epoce nieufności wobec automatów z biletami miejskiej komunikacji wręcz rzucam się do tych urządzeń, wprawnym ruchem bębnię palcem w ekranik, wydaję komendy. I sypię tym smokom w paszczę garść bilonu.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Ale spóźniona miłość okazała się jednostronna. Średnio co trzecia moneta wpada jedną szparą, wylatuje drugą. Odbywa się widowisko: człowiek zgromadził 3,60 zł (jeden bilet) albo 7,20 zł (dwa bilety), ale efekt zawsze niepewny. Bilon wybrakowany, biletomat niesprawny? Pytanie godne człowieka XXI wieku.

Zbiegło się to z innym zjawiskiem: wiele kiosków w Warszawie nie ma jak na komendę biletów. Kiedy oponuję, że tyle lat tradycji idzie na marne, kioskarka puka się w głowę i odsyła do biletomatów. A tam wojna z bilonem!

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama