Tą dewizą kierowali się zapewne organizatorzy akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum m.in. w sprawie obniżenia wieku szkolnego do sześciu lat. Trzeba jednak pamiętać, że nim zdecydowali się na taki krok, przez wiele miesięcy zasypywali ministra edukacji narodowej apelami, prośbami i zaproszeniami do dyskusji.
Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców protestowało od samego początku wobec rządowych planów obowiązkowego posłania sześciolatków do szkół. Jego działacze od lat wytykają polskim szkołom oraz – zwłaszcza – MEN brak przygotowania tej reformy. Ich zarzuty zostały potwierdzone w różnych oficjalnych dokumentach, jak choćby w opublikowanym przed tygodniem raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Ocena NIK okazała się miażdżąca – nie tylko nie wszystkie placówki edukacyjne są gotowe na przyjęcie tak małych dzieci, lecz także cała reforma została źle przygotowana i przeprowadzona przez resort edukacji.