Moje słowa oburzyły między innymi generała Stanisława Kozieja, szefa BBN, który upomniał mnie na Twitterze i zarzucił, że krzywdzę prezydenta. Co prawda moja uwaga dotyczyła nie Bronisława Komorowskiego osobiście, ale genius loci Belwederu, ale w rzeczy samej można było ją interpretować jako wyraz niezadowolenia, że perspektywa Orła Białego dla Kuklińskiego odwleka się w czasie.
Przy okazji uroczystej premiery filmu „Jack Strong" Władysława Pasikowskiego prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że nie ma wątpliwości co do oceny postawy pułkownika Kuklińskiego. Jest dla niego bohaterem. „Podjął się niezwykle trudnego zadania – w moim przekonaniu – z bardzo czystymi intencjami. W sytuacji, kiedy ten margines swobody służenia Ojczyźnie był bardzo, bardzo wąski, przez fakt, że Ojczyzna nie była państwem suwerennym" – mówił Bronisław Komorowski.