Czy przez to mniej się liczą dla przyszłych podręczników, są mniej ważni? Zapewne nie, ale przypadek Arama jest szczególny. Ilekroć myślałem o jego roli w polskiej polityce, zawsze pierwszym skojarzeniem była skromność, a drugim – niedocenienie.
Bo takim człowiekiem właśnie był; współtworzył trójmiejską opozycję, był jednym z inicjatorów podziemnej poligrafii, współzałożycielem Ruchu Młodej Polski, wieloletnim wsparciem dla Lecha Wałęsy i jego rodziny, ważnym działaczem Solidarności, a potem politykiem wolnej Polski, w końcu to malowane przez niego na stoczniowej sklejce postulaty sierpniowe zostały wpisane przez UNESCO na listę „Pamięci świata", czyli najważniejszych dokumentów w historii.