Reklama

Romanowski, polski Puigdemont. Jak polityka podważa zaufanie w UE

Chroniąc katalońskiego separatystę Carlesa Puigdemonta, Belgia i Niemcy przetarły szlak, którym teraz, udzielając schronienia Marcinowi Romanowskiemu, podążają Węgry. W obu przypadkach w tle pojawia się Rosja.
Marcin Romanowski

Marcin Romanowski

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Wsparcie przez Moskwę katalońskiego ruchu niepodległościowego zostało już wielokrotnie sygnalizowane przez hiszpańskie media. Trudno w końcu o sprawę, która lepiej wpisywała by się w plan Władimira Putina odbudowy na gruzach Zachodu rosyjskiego imperium. Nie tylko nielegalne referendum niepodległościowe zorganizowane w 2017 r. przez Carlesa Puigdemonta miało rozbić królestwo: jeden z sześciu dużych krajów wolnej Europy. Ale później ucieczka byłego przewodniczącego katalońskiego rządu regionalnego podważyła podstawowe zaufanie między krajami członkowskimi Unii Europejskiej.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama