Reklama

Estera Flieger: „800+” musi zostać. A Balcerowicz na szczęście już się nie liczy

Dlaczego jako wyborczej korupcji nie prezentuje się obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców lub korzystnych dla deweloperów kredytów 2 i 0 procent?
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: EPA/ANDREJ CUKIC

Reklama

W ostatnich tygodniach wybrzmiały dwa komunikaty: „Leszek Balcerowicz i ekonomiści z Fundacji FOR proponują likwidację szkodliwych społecznie i ekonomicznie programów socjalnych. Dałoby to w sumie aż 155 mld oszczędności” i „Program »Rodzina 500+« miał bardzo ograniczony wpływ na dzietność: prawdopodobnie przyczynił się do niewielkiego wzrostu urodzeń w pierwszych latach po wprowadzeniu świadczenia”. Sprowadzają się do pojawiającego się tu i ówdzie postulatu zamknięcia programu, który to program Bogusław Chrabota nazwał „kupowaniem głosów”. Zgłaszam zdanie odrębne. To prawda, że program „500+” nie jest rozwiązaniem kryzysu demograficznego, choć tak przedstawiał go dziewięć lat temu PiS. Ale nie jest szkodliwy. I nie jest przekupstwem.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama