Michał Szułdrzyński: Jarosław Kaczyński upokorzony w Krakowie. Bunt w PiS i walka o Małopolskę

W Małopolsce PiS unika przedterminowych wyborów, ale cena sukcesu jest wysoka. Jarosław Kaczyński zmuszony jest ustąpić przed lokalnym buntem, wycofując kandydata na marszałka województwa po pięciu nieudanych głosowaniach. Dlaczego politycy PiS upokorzyli prezesa?

Publikacja: 05.07.2024 09:49

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Leszek Szymański

Obsadzenie przez PiS fotela marszałka Małopolski to tylko pozorny sukces. Bo rzeczywiście oddala widmo wcześniejszych wyborów, a ściślej powtórzenia wyniku wyborów do sejmiku, których PiS już tak łatwo mógłby nie wygrać jak w kwietniu – wszak koalicja rządząca rzuciłaby poważne siły do boju o to województwo.

Dlaczego wygrana w Małopolsce to upokorzenie Jarosława Kaczyńskiego?

Ceną jednak tego „sukcesu” jest osobiste upokorzenie Jarosława Kaczyńskiego jako prezesa PiS. Kaczyński do Krakowa wysyłał i prośby, i groźby, nic nie pomogło. Wymarzony przez niego kandydat przegrywał pięć razy kolejne głosowania w sejmiku, radni buntowali się już całkowicie wprost. Zegar tykał, bo jeśli w ciągu kilku dni by nie wybrano władz województwa, doszłoby to przedterminowych wyborów. I nawet Kaczyński brał je pod uwagę.

Czytaj więcej

Marszałek Małopolski wybrany za szóstym razem. Gliński przekonuje, że „Kaczyński ograł Tuska”

Popierany przez niego kandydat Łukasz Kmita pisał pisma do przewodniczącego sejmiku Jana Dudy – skądinąd prywatnie ojca prezydenta Andrzeja Dudy – z prośbą o niezwoływanie obrad do 10 lipca. To by oznaczało pat i przyspieszoną elekcję. Ale dawałoby też Kaczyńskiemu szansę skreślenia wszystkich buntowników z list wyborczych – w ostatnich dniach zresztą kilka osób zostało z PiS wyrzuconych. Tyle tylko, że buntownicy zaczęli się po cichu dogadywać z politykami koalicji 15 października i kandydat popierany przez rządzących zdobywał coraz więcej głosów. Utrata województwa była więc coraz prawdopodobniejsza.

Dlaczego lokalni radni nie boją się Jarosława Kaczyńskiego?

Dlatego w ostatniej chwili Kaczyński musiał się ugiąć. Po pięciu nieudanych głosowaniach PiS wycofał Kmitę i wystawił Łukasza Smółkę. Ten – jak gdyby nigdy nic – głosowanie wygrał z poparciem 22 radnych. A że było to upokorzenie dla władz PiS, świadczy najlepiej desperacja słynnej Barbary Nowak, byłej kurator, a obecnie radnej w sejmiku, która zrezygnowała z mandatu w proteście przeciw „zdrajcom”.

Czytaj więcej

Barbara Nowak rezygnuje z mandatu radnej w sejmiku małopolskim. "Zdrada"

PiS przekonuje, że to wielki sukces i przykład elastyczności prezesa, który zamiast dogmatycznie trzymać się Kmity, w ostatniej chwili zmienił kandydata. Sęk w tym, że wcześniej Kaczyński mówił, że woli przegrać, niż zmienić zdanie. A w dodatku musiał się ugiąć przed jawnym buntem w partii. Kmita uchodził za człowieka Mateusza Morawieckiego, dlatego radni związani z Beatą Szydło byli przeciw niemu. Kto wygrał, dobrze widać po komentarzu byłej premier, która jako pierwsza pogratulowała Smółce i życzyła powodzenia w pracy dla mieszkańców Małopolski.

Okazuje się więc, że Jarosław Kaczyński nie ma w partii władzy absolutnej. Nie jest w stanie spacyfikować lokalnego buntu, musiał się ugiąć. Po prostu lokalni działacze się go nie boją. Wiedzą, że jeśli następne wybory odbędą się za pięć lat, Kaczyński będzie miał już 80 lat i szansa, że to on będzie wciąż stał na czele PiS i układał listy, jest wystarczająco mała, by zaryzykować jawny bunt. A Kaczyński musiał to przełknąć.

Obsadzenie przez PiS fotela marszałka Małopolski to tylko pozorny sukces. Bo rzeczywiście oddala widmo wcześniejszych wyborów, a ściślej powtórzenia wyniku wyborów do sejmiku, których PiS już tak łatwo mógłby nie wygrać jak w kwietniu – wszak koalicja rządząca rzuciłaby poważne siły do boju o to województwo.

Dlaczego wygrana w Małopolsce to upokorzenie Jarosława Kaczyńskiego?

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Grecka tragedia Joe Bidena. Tej walki nie może wygrać
Komentarze
Bogusław Chrabota: Krok do przodu w sprawie big techów
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Konfederacja łączy siły z AfD, czyli podpisuje pakt z diabłem. Za jaką cenę?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Wołyń to ból, który pozwoli wyleczyć niesprawiedliwa wojna
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Szczyt NATO jest testem dla samego Zachodu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą