Jędrzej Bielecki: Ile warta jest Ukraina dla Polski, pokaże sprawa akcesji Kijowa do UE

Komisja Europejska zaleciła w środę rozpoczęcie negocjacji członkowskich z naszym wschodnim sąsiadem. Teraz dopiero okaże się, jak wiele Warszawa jest gotowa poświęcić, aby Kijów znalazł się w Unii Europejskiej.

Publikacja: 08.11.2023 13:33

Ursula von der Leyen i Wołodymyr Zełenski

Ursula von der Leyen i Wołodymyr Zełenski

Foto: AFP

Ten odruch serca wywołał podziw całego świata. Gdy blisko dwa lata temu zaczęła się rosyjska inwazja, setki tysięcy Ukraińców znalazło schronienie w polskich domach. Także ówczesny polski rząd podjął konsekwentną kampanię, aby przekonać zachodnie stolice do jak największego wsparcia ukraińskiej armii i sam przekazał Ukraińcom istotną część broni będącej na stanie Wojska Polskiego.

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 623

Ukraińska akcesja do UE będzie wyzwaniem dla Polski

Jednak ten entuzjazm z czasem zaczął zanikać. Gdy okazało się, że na antyukraińskich nastrojach można ugrać kilku punktów procentowych w wyborach parlamentarnych, ekipa PiS nie zawała się zablokować importu ukraińskiego zboża, a premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że „już nie przekazujemy Ukrainie uzbrojenia”.

Teraz jednak test determinacji Polski we wciągnięciu Ukrainy do Unii będzie znacznie poważniejszy. Niemcy i Francja, wśród innych krajów UE, stawiają jako warunek poszerzenia Wspólnoty jej reformę. Chodzi w szczególności o ograniczenie prawa weta przy podejmowaniu przez Radę UE decyzji w sprawach zagranicznych i finansowych oraz wzmocnienie instrumentów, które służą obronie rządów prawa. Argumenty za taką zmianą trudno odrzucić: blok 35 państw nie będzie się liczył na świecie jeśli nawet jego najmniejszy kraj członkowski będzie mógł (być może pod wpływem obcych potęg) zablokować strategicznego rozwiązania w polityce międzynarodowej. Polsce, która niespełna cztery dekady temu odzyskała pełną suwerenność, trudno jest jednak na to przystać. Czy w imię rewolucji geopolitycznej, jaką oznaczałoby przyjęcie Ukrainy do Unii, zdoła przezwyciężyć głęboko zakorzenione obawy?

Niemniej trudne będą dla naszego kraju wyzwania gospodarcze związane z ukraińską akcesją. Sprawa zboża jest tego tylko przedsmakiem.

Oto na jednolitym rynku wyrośnie Polsce gigantyczny konkurent o radykalnie niższych kosztach produkcji, którego oferta eksportowa w znacznym stopniu pokrywa się z naszą.

Po przyjęciu do UE koszty odbudowy Ukrainy będą zaś takie, że zapewne staniemy się płatnikiem netto do budżetu Wspólnoty.

Rozszerzenie UE: Ukraina nie ma tyle czasu co kiedyś Hiszpania

Z podobnych względów Francja blokowała hiszpańską akcesję przez siedem lat. Dopiero kanclerz Helmut Kohl spowodował, że w 1986 r. Madryt znalazł się w Unii. Ukraina tyle czasu nie ma, bo inaczej niż Hiszpania jej potężny sąsiad ze stolicą w Moskwie zrobi wszystko, aby z powrotem ściągnąć Kijów do orbity swoich wpływów.

Ten odruch serca wywołał podziw całego świata. Gdy blisko dwa lata temu zaczęła się rosyjska inwazja, setki tysięcy Ukraińców znalazło schronienie w polskich domach. Także ówczesny polski rząd podjął konsekwentną kampanię, aby przekonać zachodnie stolice do jak największego wsparcia ukraińskiej armii i sam przekazał Ukraińcom istotną część broni będącej na stanie Wojska Polskiego.

Ukraińska akcesja do UE będzie wyzwaniem dla Polski

Pozostało 83% artykułu
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego Donald Tusk niechcący bardzo pomógł Marcinowi Romanowskiemu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Komentarze
Paweł Łepkowski: Dlaczego J.D. Vance nie chce pomagać Ukrainie, ale Izraelowi – jak najbardziej?
Komentarze
Aleksandra Ptak-Iglewska: Uber traci kierowców. Dlaczego dla pasażera to może być dobra wiadomość?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Wojna o ambasadorów szkodzi wszystkim
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Grecka tragedia Joe Bidena. Tej walki nie może wygrać