Artur Bartkiewicz: PiS wygrał, ale przegrał. Pierwsza taka sytuacja po 1993 roku

Wyniki badań exit poll wskazują na to, że po raz pierwszy od 1993 roku w Polsce będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której zwycięstwo w wyborach jest prawdziwie pyrrusowe.

Publikacja: 15.10.2023 21:03

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Czytaj więcej

Wybory parlamentarne. Polacy wybrali Sejm i Senat. Są ostateczne wyniki wyborów

Od momentu, w którym w wyborach w Polsce zaczęto stosować próg wyborczy zawsze rząd po wyborach tworzyło to ugrupowanie, które zdobyło w nich najwięcej głosów. Patrząc na wyniki badań exit poll – choć trzeba zastrzec, że te mogą się różnić od ostatecznych wyników – w tym roku możemy mieć do czynienia z wyjątkiem od tej reguły.

Wybory 2023: PiS wygrał, czyli przegrał

PiS wygrał wybory, ale jest daleki od poparcia, jakim cieszył się w 2019 roku, gdy na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało 43,59 proc. wyborców. Kampania wyborcza oparta na sumie wszystkich strachów: strachu przed Donaldem Tuskiem, Niemcami, Unią Europejską, imigrantami i światem zewnętrznym wobec Polski w ogóle – zatrzymała przy PiS żelazny elektorat, ale nie zdołała poszerzyć go do rozmiarów z 2019 roku ani zdemobilizować ogółu wyborców na tyle, by żelazny elektorat mógł przesądzić o bezwzględnej większości. PiS po ośmiu latach rządów cierpiał w tej kampanii na ten sam problem, który trawił PO-PSL w 2015 roku: nie za bardzo potrafił wyjaśnić wyborcom, dlaczego powinien dalej rządzić Polską. Bo wizja „będzie tak jak jest i nie będzie Donalda Tuska” jest mało porywająca dla szerszego niż twardy elektorat grona wyborców.

Prezydent Andrzej Duda z pewnością powierzy misję tworzenia rządu Prawu i Sprawiedliwości, które przez 14 dni będzie szukało większości w parlamencie

Strategia wyborcza PiS nie sprawdziła się również dlatego, że wybory nie odbywały się w warunkach pełnej polaryzacji – wyniki Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy wskazują, że wyborcy widzieli alternatywę i kto wie, czy właśnie fakt, że tę alternatywę mieli, nie przesądzi o sukcesie opozycji. Czy jedna lista uzyskałaby poparcie będące sumą poparcia dla KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy? Tego się nie dowiemy, ale można w to wątpić – raczej lepszy wynik uzyskałaby wtedy Konfederacja jako jedyna alternatywa dla PiS i KO.

Wybory 2023: Jakie będzie najważniejsze zadanie nowego rządu?

Teraz czekają nas zapewne długie tygodnie oczekiwania na nowy rząd. Prezydent Andrzej Duda z pewnością powierzy misję tworzenia rządu Prawu i Sprawiedliwości, które przez 14 dni będzie szukało większości w parlamencie. Dopiero gdy mu się nie uda, to po 14 dniach szansę stworzenia swojego rządu będzie miała opozycja. Ważne jest – z perspektywy polskiej demokracji – aby w tym czasie politycy PiS nie zaczęli forsować narracji o ukradzionych wyborach i nie przekonywali swoich wyborców, że skoro wygrali, to powinni rządzić. W demokracji rządzi ten, kto ma większość.

Z kolei przed przyszłym rządem opozycyjnym trudne zadanie. Najpierw trzeba będzie pomieścić w jednym rządzie trzy formacje, a tak naprawdę cztery, biorąc pod uwagę, że PSL i Polska 2050 to jednak różne partie, różniące się jednak programowo. A potem trzeba będzie zmierzyć się z ogromnymi oczekiwaniami i własnymi obietnicami w sytuacji, gdy prezydent nie będzie z rządem sympatyzował, podobnie jak wiele innych instytucji państwa (np. TK). Rząd będzie miał też silną i zwartą opozycję w parlamencie w postaci dużego klubu PiS z silnym mandatem poparcia.

Najtrudniejszym zadaniem będzie przekonanie elektoratu PiS, że zmiana władzy w Polsce nie oznacza okupacji kraju, sprzedania go Unii Europejskiej i Niemcom, tudzież odebrania wszystkich świadczeń przyznanych przez PiS, ale tylko i aż zmianę władzy. A przyszły rząd musi to zrobić, bo jeśli opozycja będzie jak Burbonowie po rewolucji francuskiej, którzy „niczego nie zapomnieli i niczego się nie nauczyli” i nie dojdzie do zakończenia wojny polsko-polskiej, wówczas co wybory będziemy odbijać się do ściany do ściany.

Od momentu, w którym w wyborach w Polsce zaczęto stosować próg wyborczy zawsze rząd po wyborach tworzyło to ugrupowanie, które zdobyło w nich najwięcej głosów. Patrząc na wyniki badań exit poll – choć trzeba zastrzec, że te mogą się różnić od ostatecznych wyników – w tym roku możemy mieć do czynienia z wyjątkiem od tej reguły.

Wybory 2023: PiS wygrał, czyli przegrał

Pozostało 89% artykułu
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Cesarzowa Urszula. Czy udźwignie wyzwania stojące przed Europą
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego Donald Tusk niechcący bardzo pomógł Marcinowi Romanowskiemu
Komentarze
Paweł Łepkowski: Dlaczego J.D. Vance nie chce pomagać Ukrainie, ale Izraelowi – jak najbardziej?
Komentarze
Aleksandra Ptak-Iglewska: Uber traci kierowców. Dlaczego dla pasażera to może być dobra wiadomość?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Wojna o ambasadorów szkodzi wszystkim