Każdemu, kto we wtorek przeglądał wpisy ministra
sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w serwisie X (niegdyś Twitterze), ukazał się
dość szczególny oraz. Na szczycie jego tablicy znajdował się wyróżniony wpis z połowy lipca,
ze zdjęciem Mariki, w którym Ziobro chwali się, że zgodził się na przerwę w
odbywaniu kary trzech lat więzienia. We wpisie kłamliwie podaje, że dziewczyna
siedziała za protest przeciwko „lewackiej ideologii”, choć wiemy z wyroku, że
wraz z grupą innych osób próbowała dokonać rozboju na wychodzącej ze sklepu
dziewczynie z tęczową torbą. I jakoś ani słowa, że jego bohaterka jest
działaczką skrajnie prawicowych organizacji.