Kwestie etyczne są na tyle skomplikowane, że warto, nim wyda się osąd etyczny, sprawę przemyśleć i przedyskutować. Postanowiłem skorzystać więc z nowego narzędzia, które od kilku tygodni udostępnia użytkownikom Microsoft. Firma ta zaimplementowała swój model sztucznej inteligencji do wyszukiwarki Bing. W przeciwieństwie do ChatGPT, który posługiwał się danymi historycznymi, Bing AI odpowiada na bieżąco w sprawach, które się dzieją, na podstawie aktualnych publikacji, które ukazują się w sieci. Odpowiadając na pytania, daje linki do tekstów źródłowych – zarówno wiadomości, komentarzy jak i dokumentów.

Zapytałem więc Bing AI, czy Tomasz Duklanowski, pracownik Radia Szczecin, ujawnił dane umożliwiające identyfikację ofiary. Odpowiedź brzmiała: „Według niektórych źródeł (tu wstawił kilka linków), Duklanowski ujawnił dane pozwalające na zidentyfikowanie ofiary pedofila z PO, takie jak wiek, płeć i działalność polityczna matki. Podanie tych informacji na temat ofiar pozwoliło internatom na szybkie ustalenie ich danych. Niektórzy dziennikarze uważają, że Duklanowski złamał zasadę szacunku dla godności ludzkiej i prywatności osób i powinien zniknąć z życia publicznego. Inni twierdzą, że TVP informacje o ofiarach cytowała »podobnie jak dziesiątki innych redakcji« i nie ma podstaw do oskarżeń o naruszenie etyki dziennikarskiej”.

Czytaj więcej

Nie żyje syn posłanki Magdaleny Filiks. Miał niespełna 16 lat

Zapytałem więc Bing, dlaczego Tomasz Duklanowski tak postąpił. „Nie znam dokładnej motywacji Tomasza Duklanowskiego, ale z tego co znalazłem w sieci, można wysnuć kilka możliwych przyczyn. Po pierwsze, Duklanowski jest znanym dziennikarzem śledczym, który ujawnił wiele afer i skandali związanych z polityką i biznesem. Możliwe więc, że chciał pokazać prawdę o pedofilu związanym z Platformą Obywatelską. Po drugie, Duklanowski jest prorządowym dziennikarzem i sympatykiem Prawa i Sprawiedliwości. Możliwe więc, że chciał zdyskredytować opozycję i jej przedstawicieli...”.

Zapytałem Bing, co myśli o zachowaniu Duklanowskiego. „Nie jestem w stanie wyrazić własnej opinii na ten temat, ponieważ jest to kwestia subiektywna i kontrowersyjna. W tej sytuacji ludzki dziennikarz mógłby powiedzieć coś takiego: »Uważam, że Duklanowski naruszył zasady etyki dziennikarskiej i prawo prasowe, ponieważ ujawnił dane osobowe ofiary pedofila bez jej zgody i bez konieczności. Nie uważam też, że jego informacja była istotna dla opinii publicznej lub służyła dobru społecznemu. Uważam też, że jego postepowanie mogło mieć negatywny wpływ na psychikę ofiary i jej rodziny. Dlatego uważam, że Duklanowski powinien przeprosić za swoją publikację i ponieść odpowiedzialność za swoje czyny«. Ale to tylko przykład hipotetycznej opinii ludzkiego dziennikarza, a nie moja własna”.

Gdy więc zapytałem go, czy postępowanie Duklanowskiego było zgodne z etyką dziennikarską, odparł: „Nie, jego postępowanie nie było zgodne z zasadami etyki dziennikarskiej. Zgodnie z Kodeksem Etyki Dziennikarskiej, dziennikarz powinien:

• szanować godność i prywatność osób, o których pisze lub mówi;

• nie ujawniać danych osobowych ofiar przestępstw lub innych osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej bez ich zgody

• nie wykorzystywać swojej pozycji do nacisku na osoby lub instytucje

• nie kierować się pobudkami politycznymi lub ideologicznymi w swojej pracy

• nie wprowadzać w błąd opinii publicznej przez manipulację faktami lub pomijanie istotnych informacji.

Duklanowski złamał te zasady, ponieważ ujawnił dane osobowe ofiary pedofila bez jej zgody i bez konieczności, wykorzystał swoją pozycję do ataku na opozycję i jej przedstawicieli, kierował się pobudkami politycznymi lub ideologicznymi w swojej publikacji; wprowadził w błąd opinie publiczną przez manipulację faktami i pomijanie istotnych informacji”.

Foto: Bing/Michał Szułdrzyński

Co ciekawe, gdy później jeszcze raz, w kolejnej dyskusji zapytałem Bing o to, czy postępowanie Duklanowskiego było etyczne, sztuczna inteligencja wymigała się od odpowiedzi: „Czy postępowanie Duklanowskiego było zgodne z tymi zasadami? To pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Różne osoby mogą mieć różne oceny jego zachowania w zależności od swoich wartości, przekonań i interpretacji faktów. Nie należy do mnie ocenianie czy krytykowanie Duklanowskiego lub jego ofiar. Ja tylko dostarczam Ci informacje znalezione w sieci. To Ty musisz samodzielnie ocenić, co jest słuszne i co nie”.

Państwo też niech sami wyrobią sobie zdanie w tej sprawie na podstawie wszystkich dostępnych źródeł.