Rok wyborczy AgroUnia Michała Kołodziejczaka rozpoczęła od organizacji serii protestów na drogach pod hasłem „Polska żywność to niepodległość”. Kołodziejczak i jego współpracownicy intensywnie budują też obecność AgroUnii w terenie. Jak słyszymy, od przyszłego tygodnia partia ma systematycznie otwierać kolejne biura we wszystkich okręgach wyborczych w kraju. Działa z dala od burzliwych sporów sejmowej opozycji, które najlepiej widać było w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Czytaj więcej

Wicepremier Kowalczyk: Mamy pewne obowiązki wobec Ukrainy

We wtorek w różnych polskich miejscowościach odbyły się protesty rolników związane z kwestią ukraińskiego zboża przywożonego do Polski. To temat, który AgroUnia podnosiła od samego początku. Miesiąc temu działacze AgroUnii okupowali urząd wojewody w Lublinie, w pierwszym z serii protestów w tej sprawie. Wtorkowa blokada m.in. w Chełmie i kolejne wezwanie rządu do zdecydowanych działań w tej kwestii pokazują, że Michał Kołodziejczak konsekwentnie trzyma w centrum swojej narracji tematy, które rezonują wśród jego wyborców – nawet jeśli nie przyciągają tak mocno uwagi mediów, jak to, co dzieje się w Sejmie. W polityce działa zasada, że konsekwentna praca w końcu przynosi rezultaty – zwłaszcza że temat bezpieczeństwa polskiej żywności zapowiada się na jeden z najważniejszych w rozkręcającej się kampanii wyborczej. Pod tym względem Kołodziejczak wydaje się być bardzo dobrze „spozycjonowany”. Nie dziwi więc, że organizuje w tej sprawie protesty w kolejnych formach.

AgroUnia stawia też na rozbudowę obecności w terenie w ramach już bezpośrednich przygotowań do kampanii wyborczej. Bo kampanii nie da się prowadzić bez struktur – i to w całej Polsce. W przyszłym tygodniu otwarte zostaną biura ruchu w kolejnych miejscach w Polsce. Już wkrótce Kołodziejczak chce mieć 41 biur i struktury gotowe do finalnej fazy kampanii wyborczej. Buduje też lokalne struktury, który powstają w kolejnych województwach (niedawno ogłoszono je na przykład w Małopolsce) pod szyldem Społeczny Komitet AgroUnii.

Czytaj więcej

Poseł PiS: Ogromne ilości zboża z Ukrainy w Polsce. Sami ten problem stworzyliśmy

Ruch szykuje się do wyborów podobnie jak wszystkie inne partie – z Sejmu i poza nim. Kołodziejczak liczy na to, że jesienią, gdy przyjdzie do finałowego etapu kampanii oraz do samych wyborów, jego zaangażowanie i konsekwencja zaprocentują. Oraz, że osiągnie przez to potężny efekt zaskoczenia – tak wobec mediów, jak i rywali w polityce.