Reklama

Jerzy Haszczyński: Unijny przekaz dla Kijowa

Zmniejszające się gwałtownie zainteresowanie wojną znajdzie prędzej czy później odzwierciedlenie w działaniach europejskich polityków. Niestety, raczej prędzej.
Lisiczańsk w obwodzie ługańskim

Lisiczańsk w obwodzie ługańskim

Foto: ARIS MESSINIS / AFP

Gdy widzę w gazecie nazwisko kończące się na »ić«, to przewracam stronę” – tak po miesiącach wojny jugosłowiańskiej powiedział mój kolega, też dziennikarz, również interesujący się sprawami zagranicznymi. Nie jest cynikiem, to człowiek z ponadprzeciętną wrażliwością. A jednak opisy walk, niszczenia, mordowania i gwałtów go zmęczyły. Teraz mamy do czynienia z podobną sytuacją. Ukraina znika z czołówek portali i gazet. Teksty o okrucieństwie Rosjan już się tak dobrze nie klikają. Choć mordowanie i niszczenie idzie na całego.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama