Jedna, dwie, trzy listy czy każdy osobno? Konfiguracja, w jakiej opozycja pójdzie do wyborów, zależy tak od spraw polityczno-personalnych, jak i ideologicznych. Bo w równym stopniu możliwość zjednoczenia opozycji wynika z politycznych kalkulacji i osobistych ambicji, jak i z tego, jaki profil ideowy będzie miała wspólna lista.
Z jednej strony będą więc na przykład kalkulacje liderów PO, Polski 2050, Lewicy i PSL, czy więcej ugrają dla siebie, swoich działaczy i wyborców, idąc razem czy osobno. Z drugiej zaś, kluczowe będzie to, czy ugrupowania wchodzące w skład zjednoczonych list zyskają na ideowej wyrazistości czy też stracą; czy zmieszczą się pod szerokim parasolem, czy też wyborcy ukarzą tych na skrzydłach. Kierunek ideowy, jaki obierze opozycja, zależy zaś przede wszystkim od decyzji Donalda Tuska. Przed liderem PO stoi pytanie, czy iść w kierunku symbolizowanym przez Rafała Trzaskowskiego i młodsze pokolenie posłów Koalicji Obywatelskiej, czy wrócić do chadeckich korzeni PO.