Z nadawaniem wizytom miana historycznych warto zachowywać ostrożność, czas szybko weryfikuje takie oceny. Ta jednak ma szansę, by się zapisać w pamięci Ukraińców i Polaków na dłużej. Nie tylko dlatego, że Andrzej Duda jest pierwszym zagranicznym przywódcą zaproszonym do wygłoszenia przemówienia w ukraińskiej Radzie Najwyższej od początku wojny, wywołanej przez Rosję 24 lutego.
Ważne są słowa, które padły podczas jego przemówienia i przemówienia Wołodymyra Zełenskiego. Ważne gesty, które wykonali wobec siebie Ukraińcy i Polacy. Ważna jest owacja na stojąco ukraińskich posłów. I dla samego Andrzeja Dudy, który przecież sprzymierzeńca w USA widział w Donaldzie Trumpie, uważającym dziś, że nie należy pomagać Ukrainie. I dla wszystkich Polaków.