Czytaj więcej

Bialoruś: Nie żyje były przywódca kraju, poprzednik Łukaszenki

Każde państwo ma listę nazwisk ludzi zasłużonych dla niepodległości, suwerenności, kultury i tożsamości narodowej. Profesor Stanisław Szuszkiewicz bez wątpienia zajmuje pierwszą pozycję na liście architektów współczesnej Białorusi. A podpisując porozumienia białowieskie w 1991 roku i proklamując upadek ZSRR wraz z ówczesnymi przywódcami Rosji i Ukrainy, Borysem Jelcynem i Leonidem Krawczukiem, wpisał się też na zawsze do historii światowej. Zmarł we wtorek w Mińsku w wieku 87 lat.

Niepodległość państwa białoruskiego to jego osobista zasługa, gdyż stał na czele parlamentu, który tę niepodległość proklamował. Jeszcze komunistycznego parlamentu, w którym probiałoruskie i prodemokratyczne siły były mniejszością. Umiał przekonywać, rozmawiać z ludźmi, słuchać. Zawsze miał szacunek do drugiego człowieka, niezależnie od tego, kim jest, jakie zajmuje stanowisko i jakie ma poglądy. Gdy rządził, stojąc na czele Rady Najwyższej (1991-1994), Białoruś jeszcze nie miała prezydenta.

Czytaj więcej

Stanisław Szuszkiewicz: Reżim sięga po bandyckie metody

Przez ponad ćwierćwiecze okres jego rządów był skutecznie wycierany ze świadomości Białorusinów. Wychowało się już całe pokolenie, które nic nie wie o czasach Szuszkiewicza. Propaganda przekonuje, że panował wtedy poradziecki chaos, nędza i królowała przestępczość. Teza od lat jest niezmienna – przed Aleksandrem Łukaszenką było wyłącznie zło. Ale czy wówczas więziono przeciwników politycznych? Czy prześladowano, porywano i mordowano ludzi za poglądy? Czy zamykano niezależne media i wrzucano do aresztów dziennikarzy? Czy prześladowano mniejszości narodowe?

Im bardziej Łukaszenko przekształcał Białoruś w łagier, tym bardziej Białorusini sięgali do historii i próbowali zrozumieć, co tak naprawdę było przed dyktaturą. I dochodzili do wniosku, że wybierając pomiędzy rozumem a populizmem, niestety wybrali to drugie. Kraj pozostał w gronie najbiedniejszych państw w Europie, ale stracił najważniejsze – wolność. I cofnął się do strefy wpływów imperialnej Rosji Putina.

Czytaj więcej

Stanisław Szuszkiewicz: Łukaszenko musi prosić o wybaczenie

Kilkakrotnie pytałem Szuszkiewicza, jak to się stało, że profesor Narodowej Akademii Nauk i przewodniczący Rady Najwyższej przegrał z politykiem z sowchozu i populistą? I za każdym razem odpowiadał, że gdyby dążył wówczas do utrzymania władzy, nie byłby już sobą. Do końca życia był konsekwentny w swoich poglądach, nigdy nie przebierał w słowach i zawsze nazywał rzeczy po imieniu. Ze wszystkich swoich przeciwników Łukaszenko tylko jego nie wsadził do więzienia i nie zmusił do ucieczki z kraju. Ale nigdy też mu nie wybaczył postawy wobec swojego reżimu.

Czytaj więcej

Szuszkiewicz: Niepodległość Białorusi jest zagrożona

Przez dłuższy czas nie wypłacano profesorowi Akademii Nauk i byłemu przewodniczącemu parlamentu nawet emerytury, reżim zdegradował go do poziomu szeregowego obywatela. Szuszkiewicz wielokrotnie otrzymywał propozycje pracy za granicą, ale żadnej nie przyjął.

Czytaj więcej

Szuszkiewicz: Oswald nie był zdolny do zabójstwa