Reklama

Michał Szułdrzyński: Kaczyński pogrąża służby

Krzysztofa Brejzę wplątano w lokalną i dość rutynową sprawę urzędniczą, by mieć pretekst do inwigilacji akurat w czasie, gdy kierował on kampanią wyborczą PO.
Michał Szułdrzyński: Kaczyński pogrąża służby

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

PiS przez ostatnie lata w sprawie Pegasusa kręciło, zaprzeczało, posługiwało się półprawdami albo zwykłymi kłamstwami. Przełom przyniosły analizy niezależnych ekspertów z Citizen Lab oraz Amnesty International, którzy w ostatnich dniach potwierdzili, że m.in. telefon senatora PO Krzysztofa Brejzy był hakowany przy użyciu Pegasusa między kwietniem a październikiem 2019 r., więc w czasie, gdy był szefem sztabu wyborczego Platformy. Drugim przełomem był wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, który ukazał się na portalu wPolityce. Prezes PiS przyznał, że polskie służby kupiły Pegasusa (z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczonego na pomoc dla ofiar przestępstw). A w odpowiedzi na pytanie o polityczny kontekst inwigilacji polityka PO odpowiedział: „Te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca. Przypominam, że on sam pojawia się w sprawie inowrocławskiej w poważnym kontekście, jest tam podejrzenie poważnych przestępstw. Z wyborami nie miało to nic wspólnego”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama