Najpierw posłowie PiS i ministrowie udali się w Polskę, by ogłosić program dotacji dla władz lokalnych o wartości 23 mld zł. Ma on zasypać część dziury wynikającej z niższych wpływów podatkowych. Co więcej, rząd próbuje wykorzystać powstającą platformę liderów mniejszych miast, która ma się stać przeciwwagą dla metropolii.
Za tymi działaniami kryje się jednak też kalkulacja polityczna Mateusza Morawieckiego. Powodzenie Polskiego Ładu to dla niego najważniejszy polityczny sprawdzian. Jeśli program zadziała i stanie się platformą do następnych wyborów, Morawiecki stanie się ich twarzą i kandydatem na premiera w kolejnej kadencji. Jeśli Polski Ład nie zadziała, sytuacja premiera dramatycznie się pogorszy.