Reklama

Michał Szułdrzyński: Przekroczona granica

Wiedząc, że jest na przegranej pozycji w sporze o praworządność, PiS musi swego wroga maksymalnie demonizować. Porażka ze smokiem nie jest takim wstydem jak z wiatrakiem.
Marek Suski

Marek Suski

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Kto myślał, że Marek Suski, mówiąc kilka dni temu, że Polacy będą walczyli z „okupacją brukselską", powiedział ostatnie słowo, okazał się we wtorek człowiekiem małej wiary. Tłumacząc się bowiem z tej wypowiedzi w RMF FM, poseł poszedł znacznie dalej. Pytany, czy na serio porównuje Unię Europejską do III Rzeszy, odparł: „Nie mówię, że jest taka sama, ale pewne elementy pojawiły się takie jak przed II wojną światową. Też mówiono, że mamy oddać eksterytorialny korytarz, a teraz żądają od nas, że mamy uznać wyższość prawa europejskiego nad prawem polskim, a jak nie, to zostaniemy ukarani. Jak Polska nie padnie na kolana i nie stanie się pewnym landem, to będziemy karani" – mówił. I ciągnął: „A że użyłem rzeczywiście ostrych słów, to po to właśnie, żeby dotarło do Brukseli, że my się nie zgodzimy na takie traktowanie, nie jesteśmy podludźmi".

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama