Reklama

Bogusław Chrabota: Władimir Putin, Donald Trump, Chiny i my

Mało kto zauważył, że równolegle ze spotkaniem w Helsinkach Trumpa z Putinem, przywódcy Unii Europejskiej spotykali się w Pekinie z liderami Chin. Koincydencja czasowa była zapewne przypadkowa, ale rozmowy na tych dwóch osiach pokazują możliwość odwrócenia się globalnych sojuszy.
Bogusław Chrabota: Władimir Putin, Donald Trump, Chiny i my

Foto: AFP

Po co Trumpowi było spotkanie z Putinem? Tego do końca nie wiem. Za to doskonale wiadomo, co zyskał w Helsinkach Putin. Donald Trump demonstracyjnie zakończył izolację Rosji na scenie światowej polityki i pozwolił jej symbolicznie wrócić w świetle reflektorów na plan pierwszy. Piszę „symbolicznie”, bo przecież nikt poza elitami moskiewskimi się nie łudzi, że świat znów stanie się bipolarny na zasadach z czasów „żelaznej kurtyny”. Putinowska Rosja, opierająca swoją gospodarkę na surowcach i pompująca 14 proc. budżetu w zbrojenia, jest i pozostanie mocarstwem drugiej kategorii. Potencjał militarny nie zastąpi kwestii demograficznych i gospodarczych.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama