Po tym, gdy prokurator pułkownik Mikołaj Przybył strzelił sobie w policzek, Parulski podczas konferencji prasowej w praktyce publicznie wypowiedział posłuszeństwo Seremetowi – a więc jego dymisja powinna nastąpić nie po kilku dniach, lecz natychmiast.
Skąd przyczyna tej zwłoki? Trudno nie odnieść wrażenia, że w tej sprawie hamulcowym jest prezydent, którego sentyment do wszystkiego co wojskowe jest powszechnie znany. Także i dziś mamy prawo się obawiać, że Bronisław Komorowski wniosek o odwołanie Parulskiego odrzuci. Kancelaria Prezydenta już wczoraj poinformowała, że Komorowski przyjął informację o chęci odwołania Parulskiego „z przykrością". Niestety, entuzjazmu do odwołania Parulskiego trudno także się dopatrzyć w słowach Donalda Tuska, który uznał, iż zmiany personalne w prokuraturze powinny być następstwem zmian ustawowych.