Wszyscy dziś pamiętają stare hasło: „By żyło się lepiej!". Co prawda nie wszystkim, ale – zgodnie ze starą liberalną zasadą – należy liczyć, że skoro liderom PO żyje się lepiej, wkrótce będzie tak z milionami Polaków. I z pewnością docenią to, że Platformie udało się zrealizować obietnicę mimo potężnego kryzysu.
Jak donosi „Newsweek", w ostatnich trzech latach Platforma na ubrania wydała ćwierć miliona złotych. Na stylistów poszło 100 tys., i tyle samo wynoszą rachunki ze sklepu z winem i cygarami. Do tego dorzućmy jeszcze 200 tys. na restauracje z partyjnych pieniędzy, z których lwia część pochodzi wprost z naszych podatków. Z partyjnych środków opłacana jest również karta benzynowa do tankowania toyoty avensis, którą w weekendy po Sopocie jeździ premier (w pozostałe dni auto też jest do dyspozycji jego rodziny). Żeby nie było wątpliwości – także boisko, na którym Donald Tusk gra w piłkę z kolegami, opłacane jest z partyjnej kasy, a więc poniekąd z pieniędzy obywateli.