Reklama

Zachód wreszcie stracił złudzenia

Trudno powiedzieć, co dobrego wyszło z zaproszenia Władimira Putina na kolejną wielką imprezę międzynarodową, tym razem szczyt G20 w Australii.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Zaproszono go tam wbrew gospodarzom, bo – jak słyszeliśmy – większość z doborowego grona 20 najbogatszych państw świata uważała, że lepiej z Rosją prowadzić dialog, niż ją izolować. Mantra o dialogu dobiegała na przykład z Berlina jeszcze wczoraj, po przedwczesnym wyjeździe Putina z Australii. To dziwne, przecież ten cały szczyt G20 pokazał dobitnie, że Rosja nie zamierza spokojnie rozmawiać, a izoluje się sama. Na spotkaniu w Brisbane przywódcy nic sobie w sprawie najważniejszej – czyli wywołanej przez Moskwę wojny na Ukrainie – nie wyjaśnili.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama