Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
To niektórym może nie pasować do wyników niedzielnych wyborów do austriackiego parlamentu. Bo sukces wyborczy odnosi się tam, głosząc hasła ochrony granic, niechęci do islamu i wstrzymania imigracji. Do tego obietnice wielkiej zmiany, zaprowadzenia porządku u siebie i w Europie. Prawo, sprawiedliwość, suwerenność.
Takie poglądy reprezentują oba zwycięskie ugrupowania – ograniczę się do ich oficjalnych nazw – partia ludowa (ÖVP) i partia wolnościowa (FPÖ). Zbliżają one Austrię, kraj starej Europy, do Wschodu i Europy nowej, wznoszonej na gruzach postkomunizmu. I dla wielu Austriaków nie brzmi to chyba jak obelga. Bo lider FPÖ zgłaszał chęć wstąpienia do Grupy Wyszehradzkiej. Jego partia tkwiła w opozycji i mogła sobie w snuciu planów międzynarodowych pozwolić na więcej niż rządząca od lat ÖVP, której młodziutki przywódca Sebastian Kurz odpowiadał na dodatek za dyplomację.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: