Wynika tak z [b]orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. II FSK 1019/09)[/b].
Problem dotyczył podatnika, który zwrócił się z wnioskiem o interpretację w sprawie sposobu obliczenia wykorzystanej wartości pomocy publicznej (pomocy de minimis) na potrzeby jednorazowej amortyzacji. Dyrektor Izby Skarbowej wydał jednak postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania w tej sprawie, które podtrzymał minister finansów. Organy podatkowe uzasadniały, że nie odpowiedzą na pytanie wnioskodawcy, ponieważ wykracza ono poza przepisy prawa podatkowego i dotyczy de facto pomocy publicznej.
[srodtytul]Skomplikowany wzór[/srodtytul]
Jednorazowa amortyzacja, dokonana zgodnie z art. 22k ust. 7 ustawy o PIT, pozwala przedsiębiorcom od razu zaliczyć całą wartość inwestycji, np. zakup ciężarówki lub maszyn (z wyjątkiem samochodów osobowych) do kosztów podatkowych. Mogą z niej skorzystać tzw. mali podatnicy oraz ci, którzy rozpoczęli działalność w danym roku podatkowym. Małym podatnikiem jest taki, u którego przychody ze sprzedaży nie przekroczyły w poprzednim roku równowartości 1,2 mln euro.
[wyimek][b]50 tys. euro[/b] wyniesie jednorazowy odpis w 2011 r.[/wyimek]
Problem polega na tym, że jednorazowy odpis stanowi jednocześnie pomoc de minimis, do której wyliczenia służy skomplikowany algorytm. Wielu przedsiębiorców ma problemy z jego zastosowaniem.
– Dla jednorazowej amortyzacji należy przeliczyć, ile, w świetle przepisów o pomocy publicznej, warta jest korzyść wynikająca z dokonania takiego odpisu. Chodzi o tzw. ekwiwalent dotacji brutto, czyli EDB – mówi Adam Sękowski, prawnik w Kancelarii Stolarek & Grabalski.
By dokonać tej kalkulacji, należy zastosować wzory określone w rozporządzeniu Rady Ministrów z 11 sierpnia 2004 r. w sprawie szczegółowego sposobu obliczenia wartości pomocy publicznej (DzU nr 194, poz. 1983 ze zm.).
[wyimek][b]1,2 mln euro[/b] małym podatnikiem jest podmiot, którego przychody nie przekraczają tej wysokości[/wyimek]
– [b]Obliczenie wartości pomocy może sprawić trudność, gdyż wymaga wzięcia pod uwagę wielu danych[/b]. W jednorazowej amortyzacji są to m.in. wartość jednorazowego odpisu, stawka podatkowa czy stopa dyskontowa. Błąd w obliczeniach może skutkować nieprawidłowym dokonaniem odpisów amortyzacyjnych (wykraczających poza dopuszczalny limit), a w konsekwencji doprowadzić do nieprawidłowości w rozliczeniach podatku dochodowego – dodaje Sękowski.
[srodtytul]Sądy po stronie podatnika[/srodtytul]
[b]WSA w Gliwicach w wyroku z 10 lutego 2009 r. (sygn. I SA/Gl 1044/08)[/b] stanął po stronie podatnika. Uznał, że wniosek o interpretację dotyczył art. 22k ustawy o PIT, a więc przepisu ustawy podatkowej. Sąd powołał się też na wcześniejszy [b]wyrok WSA w Warszawie (sygn. III SA/Wa 1737/07)[/b], zgodnie z którym nie można obowiązku udzielania interpretacji zawężać do ustaw zawierających w tytule pojęcie prawa podatkowego, ponieważ nie tylko w tych ustawach uregulowano zagadnienia, od których zależy opodatkowanie i jego wysokość.
Stanowisko to podtrzymał NSA, który uznał, że wnioskodawca ma prawo oczekiwać wyjaśnienia przez właściwy organ wątpliwości wynikającej z przepisów prawa podatkowego także wówczas, gdy zazębia się ona z innymi unormowaniami prawnymi. Rozpatrywana sprawa dotyczyła sposobu dokonywania odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej środków trwałych. Wnioskodawca miał więc prawo do ochrony, której bezzasadnie mu odmówiono.
– [b]Wyrok dotyczy w istocie zagadnienia, co może być przedmiotem zapytania w ramach wniosku o interpretację. Podatnik wystąpił o interpretację przepisów, które co prawda umieszczone są w aktach prawnych regulujących „niepodatkową” materię, lecz pośrednio rzutują one na prawa i obowiązki podatkowe. Stanowisko NSA, zgodnie z którym organ podatkowy ma obowiązek dokonać interpretacji takich przepisów, jest zdroworozsądkowe i korzystne dla podatników[/b] – dodaje Adam Sękowski.