Polska bez ważnej dyrektywy. Pseudopromocje zostaną w internecie

Polska nie wdrożyła dotąd unijnej dyrektywy Omnibus, dlatego nadal w internecie będą królowały naciągane promocje. Zwłaszcza z okazji Black Friday, który choć za miesiąc, to już się rozkręca.

Publikacja: 02.11.2022 22:00

Polska bez ważnej dyrektywy. Pseudopromocje zostaną w internecie

Foto: Adobe Stock

Sklepy już zaczęły promować się ofertami nawiązującymi do Black Friday. Z dnia na dzień nawet w handlu tradycyjnym będzie coraz bardziej świątecznie i bożonarodzeniowych dekoracji szybko zacznie przybywać. Kluczowe w tym okresie prezentowym są właśnie przeceny, ale z nimi bywa wciąż różnie. Zazwyczaj prezentują się imponująco tylko w reklamie, a gdy przyjdzie do kupowania, atrakcyjność ofert się zmniejsza i trzeba uważać, czy faktycznie można mówić o jakiejkolwiek obniżce ceny.

Uwaga na rabaty

Dyrektywa Omnibus, choć bardzo korzystna dla konsumentów, nadal nie została w Polsce wdrożona – miało się to stać ostatecznie do 28 maja. Prawo to kończy z przynajmniej częścią udawanych promocji, sklepy nie będą już mogły sztucznie zawyżać cen przed wprowadzeniem obniżek, aby rabat wyglądał na większy niż w rzeczywistości.

– W Polsce proces legislacyjny dyrektywy rozpoczął się w lipcu 2021 r. Ewentualne vacatio legis będzie trwało zaledwie 14 dni od ogłoszenia. Mamy ciekawą sytuację – niektórzy przedsiębiorcy mogą zechcieć skorzystać ze swoistej luki prawnej na pseudopromocje w Black Friday – mówi Jolanta Tkaczyk, szefowa Katedry Marketingu Akademii Leona Koźmińskiego.

– Teoretycznie nawet brak stosownych przepisów nie zwalnia z przestrzegania dyrektywy – tylko że trudno byłoby wyegzekwować jej zapisy. W wyniku tego zamieszania nie należy wykluczyć podejmowania prób wykorzystania sytuacji i uruchamiania pseudopromocji – dodaje.

Czytaj więcej

Koniec ze sztucznym podnoszeniem cen. Omnibus uderzy w fałszywe promocje

Szykuje się zatem powtórka z rozrywki, a sklepy dotychczas skwapliwie korzystały z okazji, by konsumentów wprowadzać w błąd. Choć oficjalnie mowa jest o ogromnych obniżkach, nawet do 70 proc., to realia są zdecydowanie skromniejsze. Analiza ofert blisko 800 e-sklepów, przeprowadzana przez Deloitte we współpracy z firmą Dealavo w 2021 r., pokazała, że w Black Friday w porównaniu z piątkiem tydzień wcześniej obniżki cen sięgnęły średnio jedynie 3,6 proc. Co ciekawe, aż 57 proc. sklepów internetowych nie przygotowało dla klientów promocyjnych ofert. Do tego Black Friday w przypadku większości sprzedawców nie ograniczał się do jednego dnia, ale zaczął się nawet dwa tygodnie wcześniej i przedłużył się do poniedziałku 29 listopada.

Firmy się szykują

– Niestety, przysłowiowa „promka” (zwykle zniżka procentowa lub kwotowa) jest nadal najczęściej wykorzystywanym chwytem marketingowym w internecie i jednocześnie najskuteczniejszym. Dyrektywa sprawi, że promocje będą wykorzystywane rzadziej – mówi Ewa Wysocka, prezes Tribe47, agencji wyspecjalizowanej we wprowadzaniu na rynek i wspieraniu firm e-commerce. – To z pewnością utrudni, ale też urozmaici życie marketerom internetowym. Dlatego już dziś warto szukać innych mechanizmów na zwiększanie przychodu ze sprzedaży w krótkim okresie – dodaje.

– W tym roku w związku z wysoką inflacją maleje popyt. Atrakcyjne ceny mogą go zwiększyć, bo klienci szukają okazji na zaoszczędzenie pieniędzy – mówi Kacper Skoczylas, szef marketingu produktu _Stores rozwijanego w ramach cyber_Folks (spółki z grupy R22). – Ponieważ nie wdrożono dyrektywy Omnibus, to Black Friday może być ostatnim, kiedy sprzedawcy nie mają obowiązku informowania o stosowanych przez nich cenach w czasie poprzedzającym Black Friday. Daje im to większą swobodę i szansę na „wykreowanie” dużych obniżek – dodaje.

Najwięksi sprzedawcy internetowi zapewniają, że przepisy stosują. Podkreśla to Allegro, zaznaczając, że dla ofert w festiwalach okazji już teraz procent obniżki został określony względem najniższej ceny oferty z ostatnich 30 dni.

– Co roku stawiamy wyższe cele, jeśli chodzi o festiwale zakupowe. Jednym z przykładów jest tegoroczny Smart! Week, który zamknął się dwucyfrowym wzrostem wartości sprzedaży (w procentach) w stosunku do wyników z ubiegłego roku – mówi Marcin Gruszka, rzecznik Allegro. – Podczas tegorocznego Black Week klienci będą mogli skorzystać z tysięcy ofert w wyjątkowych cenach przez cały tydzień, włączając w to Black Friday i Cyber Monday. Obniżki cen będą sięgać zdecydowanie powyżej 30 proc., a dzięki usłudze Smart! klienci będą mogli skorzystać z nielimitowanych darmowych dostaw – dodaje.

Każda okazja dobra, by zarobić

W zależności od badania w promocje związane z Black Friday włączyć się chce od 80 do ponad 90 proc. sklepów internetowych. Teoretycznie to dobra informacja dla konsumentów, ale na ile, okaże się dopiero w praktyce. Z badania operatora płatniczego Tpay wynika, że mimo wszystko handlowcy zaciskają pasa i skala okazji będzie mniejsza. Co drugi sprzedawca wprowadzi bowiem maksymalnie 30 proc. obniżki cen w ramach Black Friday, a połowa zapowiada, iż nie zaoferuje klientom darmowej dostawy. Z kolei sklepy działające na platformie Shoper w 88 proc. zastosują rabaty procentowe jako formę włączenia się do tej akcji promocyjnej. 38 proc. zapowiada zaoferowanie darmowej dostawy, choć przed rokiem taka opcja miała 44 proc. wskazań. Rabat kwotowy, tak jak w zeszłym roku, wskazało 28 proc. sprzedawców.

Sebastian Błaszkiewicz, szef sprzedaży Unity Group

Duże i znane e-sklepy coraz większą uwagę skupiają na wizerunku i opinii klientów, dlatego nie spodziewałbym się z ich strony nieuczciwych zachowań. Należy jednak uważać na pseudosklepy, które mogą próbować „udawanymi promocjami” skorzystać z popularności Black Friday. Kupujący w internecie są już nie tylko czujni i uważni, ale też coraz bardziej ostrożni – zwłaszcza w tym okresie. To skutek popularyzowania wiedzy o bezpieczeństwie w trakcie e-zakupów, ale i pseudopromocji i nieuczciwości sprzedających, z którymi konsumenci mogli mieć już styczność. Chcąc uniknąć przepłacania, chętnie korzystamy z dostępnych narzędzi (np. porównywarek cenowych) i sprawdzamy, czy kupujemy w promocji, czy raczej próbuje się nas oszukać. 

Sklepy już zaczęły promować się ofertami nawiązującymi do Black Friday. Z dnia na dzień nawet w handlu tradycyjnym będzie coraz bardziej świątecznie i bożonarodzeniowych dekoracji szybko zacznie przybywać. Kluczowe w tym okresie prezentowym są właśnie przeceny, ale z nimi bywa wciąż różnie. Zazwyczaj prezentują się imponująco tylko w reklamie, a gdy przyjdzie do kupowania, atrakcyjność ofert się zmniejsza i trzeba uważać, czy faktycznie można mówić o jakiejkolwiek obniżce ceny.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Żabka skoczyła do Rumunii. Pięć pierwszych sklepów pod nową marką
Handel
Pracownicy sklepu Auchan zajęli towar na poczet wypłat
Handel
Sport nakręca w Polsce nielegalny proceder
Handel
Nadchodzi kolejna bitwa o zakaz handlu w niedzielę
Handel
VAT powoli wraca na sklepowe półki. Ceny urosły mniej, niż zakładano
Handel
Nowy Jork chce w sklepach przycisków alarmowych. Walmart gwałtownie protestuje