Reklama

Zima wygrywa z Putinem. Rosjanie bez prądu, wody i ciepła w 45-stopniowym mrozie

Stara, pamiętająca czasy breżniewowskie infrastruktura w Rosji nie wytrzymuje w starciu z tegoroczną zimą. Padają linie wysokiego napięcia, pękają rury. Kolejna awaria uderzyła w mieszkańców Syberii. Dziesiątki tysięcy ludzi nie mają prądu, wody, ogrzewania przy ponad 40-stopniowych mrozach.

Publikacja: 30.01.2026 14:26

Największe opady śniegu w ciągu ostatnich 30 lat odnotowano na Półwyspie Kamczackim w Rosji

Największe opady śniegu w ciągu ostatnich 30 lat odnotowano na Półwyspie Kamczackim w Rosji

Foto: Alexander A. Piragis / ANADOLU / Anadolu via AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny awarii infrastruktury komunalnej w rosyjskiej Syberii?
  • Jakie konsekwencje niosą za sobą przerwy w dostawie prądu i ogrzewania dla mieszkańców Irkucka i Bodajbo?
  • Jakie długoterminowe problemy związane z infrastrukturą komunalną są widoczne w kontekście historii starej infrastruktury w Rosji?

Atakowani przez rosyjskiego agresora mieszkańcy Kijowa mają w mieszkaniach po 10 st. ciepła i 2,5 godziny prądu dziennie. W Rosji taka sytuacja zaczyna obejmować coraz więcej miast i osad. Ale nie jest spowodowana ukraińskimi aktami, ale wieloletnimi zaniedbaniami w infrastrukturze komunalnej.

Czytaj więcej

Jak Władimir Putin walczy z Ukraińcami zimą i mrozem

W 600-tysięcznym Irkucku część miasta od ponad doby pozostaje bez prądu. Najtrudniejsza sytuacja jest jednak w mieście Bodajbo (8000 mieszkańców) w obwodzie irkuckim, gdzie temperatury spadały do blisko -45 stopni Celsjusza i ogłoszono stan „wysokiej gotowości” z powodu awarii sieci, która pozbawiła miasto wody i ogrzewania, informuje „The Moscow Times”. 

Rury zamarzają na Syberii

Władze regionu zgłosiły „tymczasowe przerwy w dostawie niezbędnych zasobów”, informując, że pracownicy zakładów użyteczności publicznej i Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych „pracują całą dobę”, aby usunąć skutki awarii, która „dotknęła systemy zaopatrzenia w wodę i ciepło”. Jest to jednak deklaracja tylko na papierze, bowiem przy takich mrozach wieczna zmarzlina uniemożliwia lub poważnie utrudnia służbom dotarcie do uszkodzeń, a ogromny mróz nie pozwala na ciągłą pracę dłużej niż przez kilkanaście minut.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Śnieg przygniótł Kamczatkę. Gospodarka stanęła, wprowadzony stan wyjątkowy

Według Olega Gorina, pierwszego zastępcy burmistrza Bodajbo, z powodu nocnych mrozów w mieście zamarzła magistrala wodociągowa o średnicy 500 mm, co spowodowało wyłączenie trzech kotłowni. „Połowa miasta jest odcięta od prądu; reszta od dwóch dni próbuje się dogrzać”. „Mam nadzieję, że sieci energetyczne poradzą sobie z takim zużyciem energii. Teraz wszyscy używają grzejników” – napisał jeden z mieszkańców. Jednak sieci też są zagrożone. Władze apelują, by mieszkańcy, którzy masowo korzystali z grzejników elektrycznych, ograniczyli grzanie i nie obciążali sieci energetycznej.

Według publicznie dostępnych danych, temperatura powietrza w Bodajbo 30 stycznia spadła do -35°C w ciągu dnia, do -40°C wieczorem i do -44°C w nocy. 31 stycznia temperatury mają się wahać od -33°C do -40°C.

Władze miasta ogłosiły otwarcie dwóch tymczasowych schronisk – w szkole podstawowej i przedszkolu. Tam mieszkańcy mogą się ogrzać i skorzystać z ciepłych napojów.

Prokuratura rosyjska sprawdzi, dlaczego rury pękają

„Co więc robią ludzie w takich sytuacjach? Dzieci są w domu, a trzeci grzejnik jest już włączony. Dzwonisz do ratusza, a oni pytają: »Co to ma wspólnego z nami?«”. Dzwonisz do centrum kryzysowego – albo nie odbierają, albo nic nie wiedzą. Czekasz – i tyle. Jak długo będziesz czekać, na co będziesz czekać – po prostu siedzisz i zgadujesz” – narzekają mieszkańcy Bodajbo w komentarzach na portalach społecznych.

Czytaj więcej

Opóźnione lub odwołane loty. Jak zima i geopolityka zdezorganizowały podróże po świecie
Reklama
Reklama

Prokuratura obwodu irkuckiego wszczęła śledztwo w sprawie przerw w dostawie wody i ogrzewania oraz wyłączeń kotłowni w Bodajbo. Wszczęto postępowanie karne z artykułu o świadczeniu usług niezgodnych z wymogami bezpieczeństwa.

Media przypominają, że w grudniu 2025 r. w Bodajbo doszło już do awarii w jednej z kotłowni. To skutkowało zmniejszeniem dostaw ciepła do budynków przy temperaturze -45 stopni Celsjusza. Prokuratura miejska doprowadziła wówczas do zwrotu rachunków za ogrzewanie dla mieszkańców na łączną kwotę ponad 53 tys. rubli.

W Irkucku liczącym ponad 600 000 mieszkańców brakuje prądu w części miasta. Władze informują, że pracownicy Południowych Sieci Elektroenergetycznych „ustalają dokładną przyczynę awarii i pracują nad przywróceniem systemu”.

W grudniu prawie 170 tys. mieszkańców Angarska (230 tysięcy ludzi) przez kilka dni nie miało ogrzewania z powodu awarii w elektrociepłowni. Władze ogłosiły stan wyjątkowy i utworzyły tymczasowe schronienia.

Czytaj więcej

Pogoda wygrywa z Rosją. Flota Północna odcięta od zasilania

Wszystkie te sytuacje są konsekwencją braku modernizacji i wymiany starej komunistycznej, często ponad półwiekowej infrastruktury komunalnej w Rosji. Pomimo ogromnych dochodów z eksportu surowców energetycznych, jakie przez dziesięciolecia zgromadził Kreml, rosyjska prowincja wciąż korzysta z sieci, rur i przewodów zainstalowanych 50 i więcej lat temu. W niewielu miejscach władze zdecydowały się wydać posiadane pieniądze na wymianę starej infrastruktury.

Reklama
Reklama

Kilka dni temu pod Murmańskiem zawaliły się cztery pilony podtrzymujące linie wysokiego napięcia. Śledztwo wykazało, że zostały postawione w 1966 r. i latach 80. XX w.

Gospodarka
Rekord EBOR w Polsce. 1,35 mld euro na zieloną transformację
Patronat Rzeczpospolitej
Między niepewnością a nowym porządkiem. Gospodarka w czasach wielkich przesileń
Gospodarka
Umowa z Mercosurem. Handel może jednak ruszyć już w marcu?
Gospodarka
Bogactwo surowcowe Grenlandii głównie na papierze?
Gospodarka
Donald Trump jednak nie nałoży na kraje UE karnych ceł za obronę Grenlandii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama