Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak warunki zimowe wpływają na realizację połączeń lotniczych?
- Z jakimi problemami borykają się linie lotnicze w okresie zimowym?
- Dlaczego niektórzy przewoźnicy rezygnują z połączeń na Bliskim Wschodzie?
- Jakie zmiany w trasach lotów wprowadzają linie lotnicze z uwagi na bezpieczeństwo?
Na warszawskim Lotnisku Chopina we wtorek, 27 stycznia praktycznie co drugi samolot był opóźniony – od 20 minut do pół godziny. I to obojętne, czy leciał z Bliskiego Wschodu, Stanów Zjednoczonych, czy z któregoś z portów europejskich. W operacjach przeszkadzała głównie mgła oraz konieczność odladzania samolotów. I trzeba się liczyć z tym, że te opóźnienia mogą powtarzać się i narastać w ciągu dnia.
Zima uderzyła po raz kolejny po obu stronach Atlantyku
Liczba odwołanych lotów w Stanach Zjednoczonych jest dzisiaj taka sama, jak w czasach pandemii. I nawet jeśli ktoś doleci do Nowego Jorku, Bostonu czy Chicago i tam planuje przesiadkę, musi się liczyć z tym, że jego kolejny lot, już na wewnętrznym amerykańskim połączeniu, został odwołany.
Liczba rejsów, których przewoźnicy nie byli w stanie wykonać od ostatniego weekendu dochodzi już do 20 tysięcy. A linie bardzo powoli starają się je przywracać i ten proces potrwa jeszcze kilka dni. Przynajmniej do końca tego tygodnia.
Przewoźnicy apelują do swoich pasażerów, że jeśli nie muszą lecieć, to byłoby najlepiej, gdyby zrezygnowali z podróży. W przeciwnym razie grozi im koczowanie na lotniskach. Oferują zwrot pieniędzy za wykupione bilety bądź zmianę daty podróży na późniejszy termin.