Pseudonacjonalizacja prywatnych firm przez rosyjski reżim objęła aktywa o wartości 50 mld dolarów i stała się największą redystrybucją majątku w Rosji od lat 90. XX wieku. Bank Rosji doszedł do wniosku, że szereg transakcji związanych z przejęciem prywatnych firm było złamaniem praw akcjonariuszy mniejszościowych, donosi Reuters, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.
Czytaj więcej
W miarę jak brakuje pieniędzy na wojnę, Kremlowi przybywa pomysłów jak zapełnić budżet. Putin już nie chce skubać rosyjskiej biedoty, która może wy...
Według źródeł agencji, niektórzy urzędnicy Banku Rosji i Ministerstwa Finansów zakwestionowali praktyki nacjonalizacyjne, które postrzegają jako powrót do gospodarki nakazowo-rozdzielczej czasów sowieckich.
Grabież majątków w Rosji poza prawem
Według trzech źródeł Reutersa, Bank Rosji wszczął postępowanie administracyjne przeciwko Rosimuszczestwu – federalnej agencji podległej rządowi, która zarządza rosyjskim majątkiem państwowym. Powodem była nacjonalizacja wydobywającego złoto Yuzhuralzoloto (UGK): państwo przejęło 67,8 proc. akcji należących do miliardera Konstantina Strukowa, ale nie złożyło obowiązkowej oferty wykupu papierów od akcjonariuszy mniejszościowych.
Czytaj więcej
Wypróbowanym sposobem – z pomocą posłusznego sądu, rosyjski reżim zawłaszcza kolejny wielki aktyw w Rosji. Tym razem jest to czwarty pod względem p...
Rosyjskie prawo o spółkach akcyjnych wymaga od nowych właścicieli akcji powyżej 30 proc. złożenia oferty wykupu w ciągu 35 dni od zmiany właściciela. Bank Rosji chce, aby państwo zastosowało się do tego prawa i zaoferowało wykup akcjonariuszom, w tym tym, którzy nabyli akcje Yuzhuralzoloto podczas IPO w 2023 r. „Działania państwa w sprawie UGC podważają resztki praw własności prywatnej w Rosji” – powiedział agencji Reuters źródło zaznajomione z dyskusją.
Zagrabiając m.in. UGC, Kreml w rzeczywistości sprawił, że akcje inwestorów prywatnych, którzy nabyli papiery na wolnym rynku i nie mają nic wspólnego ani ze sprawą sądową, ani z byłym właścicielem spółki, Strukowem, stały się nic niewarte.
Giełda Moskwiewska złożyła skargę do Banku Rosji
W 2023 r. UGC przeprowadziła jedną z największych ofert publicznych w Rosji, pozycjonując się jako „bezpieczna przystań” w obliczu opuszczenia Rosji jako kraju agresora. Około 10 proc. akcji spółki znajduje się obecnie w wolnym obrocie.
„Jak możemy teraz przekonać kogokolwiek do kupna akcji?” – narzeka źródło Reutersa bliskie bankowi centralnemu. „Długoterminowe szkody dla gospodarki wynikające z takich działań znacznie przewyższają korzyści z miliardów, które oni zawłaszczą”.
Czytaj więcej
Na polecenie Kremla policja rosyjska ma „niezawodnie zapewniać bezpieczeństwo ekonomiczne” kraju i doprowadzić do „oczyszczania gospodarki i finans...
Według Reutersa, Giełda Moskiewska złożyła skargę do Banku Rosji, po czym regulator oskarżył Federalną Agencję Zarządzania Majątkiem (Rosimuszczestwo) o naruszenie prawa. Moskiewska Giełda Papierów Wartościowych i Ministerstwo Finansów odmówiły Reutersowi komentarza w tej sprawie.
Rosyjscy eksperci nie wykluczają, że niektórzy akcjonariusze mniejszościowi złożą pozwy przeciwko Rosimuszczestwu. Według jednego ze źródeł Reutersa, państwo nie ma w budżecie środków na wykup, a długotrwałe procedury wyceny i weryfikacji utrudniają prywatyzację przejętych aktywów.