Program przewiduje wydanie przez rząd i władze lokalne 7,5 bln jenów (65,7 mld euro) oraz uruchomienie 6 bln jenów (52,6 mld euro) w ramach programu inwestycyjnego i pożyczek nie należących do ogólnego budżetu.

Rząd premiera Shinzo Abe podejmuje kolejną próbę skoordynowania swej polityki z działaniami banku centralnego Japonii. Obserwatorzy obawiają się jednak, że bank centralny nie doszedł jeszcze do kresu swych możliwości, co wywołało największy od 3 lat spadek rentowności obligacji skarbu państwa

- Opracowaliśmy solidny program ożywienia gospodarczego, który ma zwiększyć inwestowanie - oświadczył premier Abe na spotkaniu rządu z członkami Partii Liberalno-Demokratycznej - Tym programem nie tylko pobudzimy popyt, ale również osiągniemy trwały wzrost gospodarczy napędzany popytem prywatnym - dodał.

Łączna wartość całego programu wraz z partnerstwem publiczno-prywatnym i kredytami nie związanymi bezpośrednio ze środkami publicznymi wynosi 28,1 bln jenów (246,6 mld euro).

Shinzo Abe zwrócił się w lipcu do swego rządu o opracowanie planu ożywienia gospodarki poprzez pobudzenie wzrostu, który zanikł na skutek małej konsumpcji. Stara się przywrócić atrakcyjność "Abenomics", swego programu złożonego z 3 części ogłoszonego 3 lata temu, opartego na prowzrostowej polityce budżetowej, aktywnej polityce walutowej i reformach strukturalnych. Ten tryptyk nie zapewnił jednak dotąd trwałego wzrostu.

Bank Japonii złagodził znowu w ubiegłym tygodniu politykę pieniężną i przewiduje dokonanie bilansu własnego programu we wrześniu, co pozwala zakładać uruchomienie dodruku pieniędzy dla zwiększenia popytu.