Wtorkowa sesja rozpoczęła się też od zwyżek mWIG40 i sWIG80. Pierwszy zyskiwał rano 0,4 proc., a drugi 0,2 proc. Lekko umacniał się złoty, a rentowność 10-latek rosła do 3,735 proc. Co istotne – dobre nastroje na naszym rynku utrzymywały się, choć poniedziałkowa sesja na Wall Street i Tokio zakończyła się zniżką głównych indeksów. Ta relatywna siła to dobry znak dla kupujących, potwierdzający siłę rynku.
Z technicznego punktu widzenia poniedziałkowe przebicie psychologicznej bariery w cenach zamknięcia to potencjalny sygnał kupna, który dobrze uzupełnia powstały niedawno na wykresie złoty krzyż (utworzony przez średnie kroczące z 50 i 200 sesji). Średnioterminowe perspektywy dla segmentu blue chips wyglądają więc optymistycznie. W krótkim terminie ryzyko korekty sygnalizuje wykupienie na wskaźniku MACD oraz skala trwającej zwyżki – 17 proc. od połowy listopada 2016 r. Przebieg ewentualnej korekty pokaże potencjał warszawskich byków. Najbliższy opór to okolica 2033 pkt, a najbliższe wsparcia to 2000 pkt i 1950 pkt. Dziś kalendarium makroekonomiczne jest puste, więc rynek ma trochę swobody. Liczyć mogą się nastroje na zachodzie. Rano WIG20 był najsilniejszym indeksem na Starym Kontynencie. Rosły też m. in. RTS i DAX. Spadki notowało jednak sporo wskaźników, w tym CAC40, PX i BUX. Inwestorzy będą też zapewne czekać na otwarcie sesji w USA.