Przypomnijmy, że w weekend Sunday Times informował, że premier Theresa May w swoim dzisiejszym przemówieniu będzie opowiadać się za rezygnacją z dostępu do wspólnego rynku, jeśli będzie to konieczne do ograniczenia imigracji oraz samodzielnego ustalania warunków handlowych z innymi krajami. - Mówi się, że premier będzie optowała za "twardym Brexitem” i opuszczeniem przez Brytanię jednolitego rynku UE, co zaszkodziłoby przede wszystkim brytyjskiej gospodarce, ale nie byłoby też bez szkody dla gospodarki UE. Dlatego też w poniedziałek spadały indeksy europejskie i traciło euro – komentował sytuację Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion DI. Te nastroje udzielały się inwestorom również we wtorkowy poranek. Traciły nie tylko warszawskie indeksy. Niemiecki DAX spadał rano o 0,8 proc. do 11 465 pkt. Wystąpienie premier May zaplanowane jest na 12.45 naszego czasu i jest to najważniejszy punkt w dzisiejszym kalendarium makroekonomicznym.