I choć wartość (122,6 mln zł) zawartych już 123 kontraktów jest wciąż niewielka w stosunku do budżetu, który wynosi 788 mln zł, to widać jednak, że podział tych dotacji wreszcie przyspieszył. To pieniądze z programu „Innowacyjna gospodarka" (działanie 8.4) na zapewnienie dostępu do Internetu ostatecznym użytkownikom na ostatniej mili, czyli na obszarach, gdzie nie jest to uzasadnione ekonomicznie. Rozdziela je Władza Wdrażająca Programy Europejskie.

O te granty ubiegają się małe i średnie firmy oraz organizacje pozarządowe typu non profit. Budują one sieci dostępowe do Internetu. Inwestują tylko na obszarach, na których prowadzenie działalności telekomunikacyjnej na zasadach rynkowych jest nieopłacalne z przyczyn finansowych. To tzw. białe i szare obszary.

Rozdzielanie tych pieniędzy przebiega znacznie wolniej niż w pozostałych częściach „Innowacyjnej gospodarki". Poza dotacjami na tzw. kredyt technologiczny (działanie 4.3) i paszport do eksportu (działanie 6.1) ich wykorzystanie (umowy jako procent budżetu) jest najniższe w programie. Wynika to m.in. stąd, że przed podziałem tych pieniędzy trzeba było zinwentaryzować zasoby sieci telekomunikacyjnych. Część urzędów marszałkowskich zakończyła ją dopiero w ubiegłym roku, przesyłając potrzebne dane do WWPE. Obecnie inwentaryzacją w skali kraju zajmują się Urząd Komunikacji Elektronicznej i Instytut Łączności. Od zeszłego roku UKE ocenia też wnioski i kontroluje projekty.

Instytucje zaangażowane w podział tych pieniędzy wprowadzają też ułatwienia. Nad kolejnymi pracują resort rozwoju regionalnego, UKE, WWPE i MSWiA. – Podstawowy cel zmian to umożliwienie realizacji wielu konkurencyjnych projektów w tych samych miejscowościach. Dotychczas w jednej miejscowości mogły być realizowane maksymalnie dwie inwestycje, co jednak w niedostatecznym stopniu odpowiadało potrzebom mieszkańców – wyjaśnia Iwona Wendel, wiceminister rozwoju regionalnego. Dodaje, że zmiany mają też związek z prowadzeniem przez UKE i Instytut Łączności szczegółowej inwentaryzacji zasobów sieci szerokopasmowych. – Jej wyniki pozwolą na lepsze zdiagnozowanie potrzeb w zakresie rozwoju sieci szerokopasmowego dostępu do Internetu – wskazuje Wendel.

Zainteresowanie tymi dotacjami rośnie. W 2010 r. złożono aż 463 wnioski. Ponad 300 czeka na zakończenie oceny. Jak dowiedziała się „Rz", wiele wskazuje na to, że jedną trzecią projektów złożyła jedna firma. Może to znacznie wydłużyć ocenę, bo WWPE będzie musiała zbadać, czy nie jest to jeden duży projekt.