Reklama

Instytut Lecha Wałęsy rozliczany z finansowego wsparcia

Rozliczenia wydatków to rzecz naturalna, a w przypadku spółek czy osób prawnych, w tym fundacji – jak Instytut Lecha Wałęsy – to wręcz obowiązek.
Instytut Lecha Wałęsy rozliczany z finansowego wsparcia

Foto: PAP, Adam Warżawa

Media zelektryzowała informacja Radia Zet, że państwowe firmy zażądały od Instytutu Lecha Wałęsy rozliczenia udzielonych mu dotacji albo zwrotu pieniędzy. Może chodzić w sumie o prawie 2 mln zł. Ponoć trwa sprawdzanie dokumentów, a jeden z pracowników Instytutu miał przyznać nieoficjalnie, że nie wszystkie projekty zostały wykonane tak, jak je zamówili fundatorzy.

Gdybyśmy zostawili na boku polityczne konteksty (zmiana władzy, także w spółkach państwowych), to nie ma nic dziwnego w tym, że spółki domagają się rozliczenia swoich wydatków, dotacji czy darowizn. To wręcz ich obowiązek, którego niedopełnienie może skutkować odpowiedzialnością szefów.

Jakie mają jednak szanse na odzyskanie pieniędzy?

Nie znamy szczegółów umów, choć można oczekiwać, że zawierają one warunki wykonania zadań, zwrotu, rozliczeń. W grę mogą wchodzić albo darowizny z ewentualnym poleceniem, albo umowy o dzieło – jeśli przedmiotem projektu były prace badawcze lub umowy o świadczenie usług. Wykładający pieniądze mogą dochodzić ewentualnie naprawienia szkody na podstawie najogólniejszej podstawy, czyli art. 471 kodeksu cywilnego, ale musieliby wykazać nieprawidłowe wykonanie umowy lub w ogóle jej niewykonanie, a nie ma żadnych informacji, by tak było.

Poza tym, jeżeli spółki zamawiały jakieś projekty lub ekspertyzy, to takie roszczenia należałoby rozpatrywać jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, z krótszym, trzyletnim okresem przedawnienia. Jeśli to było jednak świadczenie wzajemne (daję pieniądze, żebyś to i to wykonał), to oprócz zwrotu dotacji najczęściej zastrzega się odsetki.

Reklama
Reklama

– Jeżeli zaś umowy nie przewidywały wprost obowiązku szczegółowego rozliczenia projektów pod rygorem obowiązku zwrotu pieniędzy, żądanie ich zwrotu może być trudne do wyegzekwowania – ocenia adwokat Zbigniew Krüger.

Jeszcze mniejsze szanse mają na odzyskanie darowizn, bo jak mówi adwokat Krzysztof Czyżewski, darowizna jest „nie za coś, ale za nic".

Darowizna może być obciążona poleceniem, a więc wykonaniem przez obdarowanego jakichś czynności czy świadczeń, a darczyńca może żądać wypełnienia polecenia, ale nie zwrotu darowizny.

Możliwe jest to przy odwołaniu darowizny, ale w przypadku spółek byłoby to bardzo trudne, jeśli wręcz niemożliwe, gdyż do odwołania dochodzi zwykle z powodu ubóstwa darczyńcy lub niewdzięczności obdarowanego, a to zachodzi w zasadzie między osobami fizycznymi.

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama