Reklama

Komisja krytycznie o rządowych wyliczeniach

Wzrost wpływów podatkowych i efekty działania reguły wydatkowej mogą się okazać znacznie mniejsze od prognoz polskiego rządu

Aktualizacja: 23.05.2011 10:24 Publikacja: 23.05.2011 03:23

Komisja krytycznie o rządowych wyliczeniach

Foto: Bloomberg

– Znalazły się w nim trzy słabe punkty, które są zagrożeniem dla realizacji zapowiadanej redukcji poziomu deficytu finansów publicznych z 7,9 w 2010 r. do 2,9 proc. PKB w 2012 r. – mówi wysoki urzędnik Komisji Europejskiej.

W ocenie ekspertów polski rząd nie zdoła uzyskać zapowiadanych oszczędności wynikających z wprowadzenia reguły wydatkowej. Resort finansów wyliczył, że dzięki ograniczeniu wzrostu wydatków do 1 proc. powyżej inflacji oszczędności sięgną 0,53 proc. PKB w tym i 0,63 proc. w 2012 r. – Nie sądzę też, aby realne okazały się wyliczenia dotyczące oszczędności po wprowadzeniu ograniczeń dla samorządów – mówi urzędnik KE. – Tym bardziej że minister finansów poinformował o tym, zanim zdołał wypracować mechanizm ograniczeń i uzgodnić go z samorządami – wyjaśnił urzędnik. Z wyliczeń resortu finansów wynika, że oszczędności w tym miejscu miałyby sięgnąć 0,4 proc. PKB. Komisja nie wierzy również w optymistyczny wzrost wpływów z podatków w latach 2011 i 2012. Np. dochody z VAT – jak wyliczył minister finansów – miałyby wzrosnąć w tym roku o 14,7 proc. w stosunku do poprzedniego, a w przyszłym o 7,1 proc. w odniesieniu do planu na 2011 r. Także wyliczenia dotyczące PIT i CIT wydają się przesadzone.

Wcześniej Olli Rehn, unijny komisarz ds. gospodarczych, wprawdzie nie wykluczył, że deficyt spadnie do 2,9 proc. PKB w 2012 r. , ale jednocześnie stwierdził, że cel wyznaczony przez Brukselę możemy osiągnąć tylko dzięki szybkiej konsolidacji fiskalnej. W jego ocenie bowiem wystarczy, że sytuacja na rynku pracy będzie nieco gorsza od zakładanej, i wpływy podatkowe będą niższe.

Na zbyt śmiałe oczekiwania rządu co do wzrostu wpływów podatkowych wskazywali też ekonomiści. – Rząd postawił przed sobą ogromne wyzwanie – wyjaśnia Jacek Wiśniewski z Raiffeisen Banku. – Aby zakończyło się ono sukcesem, wszystkie zamierzenia rządu musiałyby się powieść w 100 proc., a dynamika wzrostu gospodarczego rosnąć w dotychczasowym tempie.

Z kolei w ocenie prof. Stanisława Gomułki wszystkie zastrzeżenia Komisji są uzasadnione. – Zapewne minister finansów liczy się z tym, że efekt jego działań może się okazać  niewystarczający, stąd jego słowne deklaracje, że jest gotów podjąć dodatkowe działania – wyjaśnia Gomułka, główny ekonomista BCC. Profesor nie sądzi jednak, aby zdradził się ze swymi zamiarami już dziś. – O tym, jakie dodatkowe ruchy rząd zdecyduje się wykonać, aby osiągnąć cel w postaci cięcia deficytu do 3 proc. PKB, dowiemy się po wyborach – uważa ekonomista. – Zależeć one będą od tego, kto stworzy przyszły rząd.

Reklama
Reklama

W ocenie programu konwergencji ma się znaleźć też zalecenie, aby Polska nie ograniczała inwestycji publicznych, które przyczyniają się do wykorzystania środków z Unii Europejskiej i wspierają wzrost gospodarczy.

Finanse
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Finanse
Wynik PPK za 2025 r. wyraźnie powyżej prognozy. Pomogła giełda
Finanse
Trump Media nagrodzi akcjonariuszy cyfrowymi tokenami
Finanse
Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni
Materiał Partnera
76 proc. firm zrealizowało cele rozwojowe w 2025 r. – teraz czas na ochronę płynności finansowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama