Reklama

Kolejne zagraniczne banki lepiej oceniają Polskę

Według najnowszych szacunków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wzrost gospodarczy w Polsce w 2010 r. sięgnie 1,8 proc.

Publikacja: 16.10.2009 05:22

Swoje szacunki opublikował też austriacki Erste Bank, który uważa, że nasza gospodarka będzie rosła w przyszłym roku w tempie 2,6 proc., co i tak jest poniżej naszego potencjału. Prognozy na ten rok są podobne. EBOiR szacuje wzrost produktu krajowego brutto na 1,3 proc., a Erste – 1,2 proc. Nasz rząd jest mniej optymistyczny i daje odpowiednio 0,9 proc. na ten i 1,2 proc. na przyszły rok.

Opublikowane wczoraj prognozy Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju są znacznie lepsze od tych, które publikował w maju. Wówczas analitycy EBOiR uważali, że w tym roku czeka nas stagnacja, a na przyszły rok szacowali trochę mniej (0,8 proc.).

– Polska będzie miała najlepszy wynik w regionie Europy Środkowej w tym roku, jej gospodarka okazała się bardziej odporna na kryzys kredytowy, który zaszkodził innym państwom, choć nie oparła się globalnemu spowolnieniu – podał bank w corocznym dokumencie ”Transition Report 2009”.

EBOiR uważa również, że w najbliższych latach wzrost będzie poniżej naszych możliwości, a hamulcem będzie mniejsza siła nabywcza ludności i trudniejsze warunki finansowania. Bankowi eksperci ostrzegają jednak, że czeka nas pogarszanie się jakości portfela kredytów banków i zwiększająca się presja na spadek konsumpcji ze względu na dalsze pogorszenie się sytuacji na rynku pracy.

[wyimek]6,3 proc. – o tyle, według EBOiR, skurczy się w 2009 r. gospodarka Europy Środkowo-Wschodniej[/wyimek]

Reklama
Reklama

W raporcie zaznaczono, że szybkie odbicie polskiej gospodarki nie jest wykluczone, ale jego siła zależeć będzie od zagranicznego popytu i zaufania na rynkach finansowych. – Długofalowa perspektywa w dużym stopniu zależy od postępu w realizacji ważnych reform strukturalnych, obejmujących m.in. stronę wydatków fiskalnych, prywatyzację, poprawę otoczenia dla biznesu i podniesienie niskiego współczynnika aktywności zawodowej ludzi w wieku produkcyjnym – wskazują autorzy raportu.

Nie ukrywają, że nowy, wiarygodny plan wprowadzenia euro w Polsce pozwoliłby również ustabilizować oczekiwania i wesprzeć średniookresowy cel poprawy sytuacji fiskalnej.

W ocenie EBOiR ożywienie w 2010 roku w Europie Środkowo-Wschodniej będzie jeszcze bardzo niestabilne. – Cały region skurczy się w 2009 roku średnio o 6,3 proc. Ożywienie w 2010 roku będzie kruche i nierówne. Średnia wzrostu w 2010 roku wyniesie 2,5 proc., ale pomiędzy poszczególnymi państwami wystąpią znaczne różnice – uważają eksperci banku. – Społeczne koszty globalnego kryzysu gospodarczego najprawdopodobniej dadzą się odczuć w najbliższym roku, gdy bankructwa firm i bezrobocie będą nadal rosnąć. Średniookresowe tempo wzrostu w regionie będzie niższe niż średnie tempo w ostatniej dekadzie – dodają autorzy raportu.

Raport zostanie w całości opublikowany w listopadzie.

[b]Więcej informacji na stronie EBOiR [link=http://www.ebrd.com]www.ebrd.com[/link][/b]

Finanse
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Finanse
Wynik PPK za 2025 r. wyraźnie powyżej prognozy. Pomogła giełda
Finanse
Trump Media nagrodzi akcjonariuszy cyfrowymi tokenami
Finanse
Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni
Materiał Partnera
76 proc. firm zrealizowało cele rozwojowe w 2025 r. – teraz czas na ochronę płynności finansowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama